WIELKI TYDZIEŃ
WIELKI CZWARTEK
JUTRZNIA
Gdy chwalebnym uczniom podczas ostatniej wieczerzy Jezus
obmył nogi, doznali oni oświecenia. Judasz, niegodziwy, zamroczony chciwością
srebra, sprzedał niecnym sędziom, Ciebie Sędzię sprawiedliwości. Spójrz
łapczywy miłośniku bogactw, na tego, który przez to się powiesił. Uciekaj od
duchowej chciwości, która doprowadziła
Judasza do zdrady Mistrza. Chwała Tobie miłosierny dla wszystkich, Panie!
Dzisiaj zgromadził się Sanhedryn Żydowski, aby
Stworzyciela i sprawcę wszechświata wydać Piłatowi. O
niesprawiedliwi! O wiarołomni! Albowiem przychodzącego sądzić żywych i umarłych
wiedziecie na sąd. Lekarza żądz na mękę szykujecie. Chwała Tobie Panie
niezłomnie cierpliwy i wielkie jest Twoje miłosierdzie.
Nikczemny Judasz, na ostatniej wieczerzy, umoczywszy ręką
kawałek chleba w kielichu z Tobą Panie, wyciąga rękę do niegodziwców, aby wziąć
srebrniki. Judasz, chcąc bardzo drogo sprzedać olejek nardowy, bez bojaźni
sprzedaje Jezusa za bezcen. Judasz, któremu Pan podczas ostatniej wieczerzy
obmył nogi, zdradzieckim pocałunkiem wydanie Mistrza mordercom. Judasz opuszcza
grono apostołów a wyrzuciwszy trzydzieści srebrników nie doczekał Twojego na
trzeci dzień zmartwychwstania, w którym nas zbawiłeś.
Judasz, zdrajca i zwodziciel, obłudnym pocałunkiem wydaje
Zbawiciela, Mistrza i Pana wszechświata. Jak niewolnika sprzedaje nieprawym i
jak baranka na rzeź prowadzą tak wiedli Baranka Bożego, jedynego Syna Ojca
miłosiernego.
Judasz, sługa i zwodziciel, uczeń i złoczyńca, przyjaciel
i diabeł, czynami takimi się charakteryzuje: albowiem poszedł za Mistrzem i
zamyślił przeciw Niemu zdradę, mówiąc siebie: „Wydam Go i zdobędę srebrniki”.
Planował, alabastrowy flakonik prawdziwego olejku nardowego, bardzo drogo
sprzedać i aby Jezusa podstępem pojmano, pocałunkiem wydał Chrystusa na śmierć.
I jak baranka na rzeź prowadzą tak był wiedziony Jedyny Dobroduszny i Miłosiernego.
Baranek, którego prorokował Izajasz, przybywa na
dobrowolną rzeź: Podał grzbiet swój bijącym i policzki swoje rwącym Mu brodę.
Nie zasłonił swej twarzy przed zniewagami i opluciem, i zostaje skazany na
haniebną śmierć. Niewinny przyjmuje wszystko dobrowolnie, aby wszystkim darować
z martwych powstanie.
Dzisiaj zgromadził się nikczemny Sanhedryn, przeciwko
Chrystusowi, i wydaje nieuczciwy wyrok,
aby wydać niewinnego na śmierć. Dziś Judasz zaciągnie sobie na szyi „srebrną”
pętlę, pozbawiając się życia ziemskiego
i niebiańskiego. Dziś Kajfasz prorokuje wbrew swojej woli mówiąć: Lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze
za lud, niż miałby zginąć cały naród. Albowiem to Chrystus przyszedł ponieść
mękę za nasze grzechy, aby nas wybawić z niewoli wroga, gdyż jest dobry i
miłosierny.
Dzisiaj Judasz kończy z udawaniem opiekuna ubogich i na
jaw wychodzi jego wizerunek lichwiarza. Nie troszczy się już o ubogich i nie
sprzedaje olejeku nardowego, przyniesionego przez jawnogrzesznice, lecz mirrę
niebiańską, otrzymując za Niego srebrniki. Zmierza do niegodziwych Żydów
mówiąc: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. Oferuje niską cenę, aby kupujący
się zgodzili. Chce sprzedać to, czego nie można sprzedać, bez targowania się,
za cenę zbiegłego niewolnika, albowiem złodzieje mają w zwyczaju obniżyć
wartość kosztowności. Teraz uczeń, Świętego porzucił psom na pożarcie: szalona
chciwość napełniła go wściekłością do swego Mistrza. Uciekajmy od jego pokus,
wołając: chwała Tobie wielkoduszny Panie.
Twoje złe usposobienie Judaszu jest pełne przebiegłości!
Chorując na chciwość, wzbudziłeś do siebie nienawiść wszystkich ludzi. Jeśli
kochałeś bogactwo, dlaczego przyszedłeś do Tego, który uczył ubóstwa? Jeśli Go
miłowałeś, to dlaczego sprzedałeś Najdroższego wydając na śmierć? Przeraż się
słońce, jęcz, ziemio i drżąc wołaj: chwała Tobie Miłosierny Panie!
Nasyć nas o poranku swoją łaską, abyśmy się radowali i
weselili przez wszystkie dni nasze. Rozwesel nas za dni naszego udręczenia, za
lata, w których doznaliśmy nieszczęścia. Niech się Twoje dzieło ukaże Twoim
sługom, a Twój majestat ich potomkom. Psalm 90,14-16
Nie przystępujcie wierzący do komunii jak Judasz obłudny,
nie będąc gotowym do Wieczerzy Pańskiej. Judasz bowiem przyjąwszy kawałek
chleba, odwrócił się od Chleba życia, wyglądał jak uczeń, ale w rzeczywistości
był mordercą, przebywał w gronie apostołów lecz radował się z Żydami.
Nienawidząc, całował a pocałunkiem, sprzedał Boga, który wykupił nas od
przekleństwa i zbawił dusze nasze.
Niech będzie z nami łaska Pana, Boga naszego! Wspieraj
wśród nas dzieło rąk naszych, wspieraj dzieło rąk naszych! Psalm 90,17
Nauczająć i odsłaniając uczniom swą tajemnicę, mówiłeś:
Przyjaciele uważajcie, nie trwóżcie się. Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł
i nie rozdzielił was ze mną. Jeśli zaś będę cierpiał, to za świat, nie
powątpiewajcie, we mnie: Albowiem nie przyszedłem, aby Mi służono, lecz żeby
żyć i oddać moją duszę za zbawienie świata. Jeżeli chcecie mnie naśladować
przyjaciele moi: to kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie
niewolnikiem wszystkich. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc
obfity. Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami.
NIESZPORY
Dzisiaj zgromadził się Sanhedryn Żydowski, aby
Stworzyciela i sprawcę wszechświata wydać Piłatowi. O
niesprawiedliwi! O wiarołomni!* Albowiem przychodzącego sądzić żywych i umarłych
wiedziecie na sąd. Lekarza żądz na mękę szykujecie. Chwała Tobie Panie niezłomnie
cierpliwy i wielkie jest Twoje miłosierdzie.
Nikczemny Judasz, na ostatniej wieczerzy, umoczywszy ręką
kawałek chleba w kielichu z Tobą Panie, wyciąga rękę do niegodziwców, aby wziąć
srebrniki. Judasz, chcąc bardzo drogo sprzedać olejek nardowy, bez bojaźni
sprzedaje Jezusa za bezcen. Judasz, któremu Pan podczas ostatniej wieczerzy
obmył nogi, zdradzieckim pocałunkiem wydanie Mistrza mordercom. Judasz opuszcza
grono apostołów a wyrzuciwszy trzydzieści srebrników nie doczekał Twojego na
trzeci dzień zmartwychwstania, w którym nas zbawiłeś.
Judasz, zdrajca i zwodziciel, obłudnym pocałunkiem wydaje
Zbawiciela, Mistrza i Pana wszechświata. Jak niewolnika sprzedaje nieprawym i
jak baranka na rzeź prowadzą tak wiedli Baranka Bożego, jedynego Syna Ojca miłosiernego.
Wznoszę swe oczy do Ciebie, który mieszkasz w
niebiosach. Jak oczy sług spoglądają na
ręce ich panów, a oczy służącej na rękę jej pani, tak nasze oczy spoglądają na
Pana, naszego Boga, aż się zmiłuje nad nami. Psalm 123,1-2
Judasz, sługa i zwodziciel, uczeń i złoczyńca, przyjaciel
i diabeł, czynami takimi się charakteryzuje: albowiem poszedł za Mistrzem i
zamyślił przeciw Niemu zdradę, mówiąc siebie: „Wydam Go i zdobędę srebrniki”.
Planował, alabastrowy flakonik prawdziwego olejku nardowego, bardzo drogo
sprzedać i aby Jezusa podstępem pojmano, pocałunkiem wydał Chrystusa na śmierć.
I jak baranka na rzeź prowadzą tak był wiedziony Jedyny Dobroduszny i
Miłosiernego.
Zmiłuj się nad nami, Panie, zmiłuj się nad nami, bo
wzgardą jesteśmy ponad miarę nasyceni! Ponad miarę są nasycone nasze dusze
szyderstwem pysznych i wzgardą zadufanych. Psalm 123,3-4
Baranek, którego prorokował Izajasz, przybywa na
dobrowolną rzeź: Podał grzbiet swój bijącym i policzki swoje rwącym Mu brodę.
Nie zasłonił swej twarzy przed zniewagami i opluciem, i zostaje skazany na
haniebną śmierć. Niewinny przyjmuje wszystko dobrowolnie, aby wszystkim darować
z martwych powstanie.
Zaiste podstępny Judasz jest potomkiem tych, którzy jedli
mannę na pustyni i szemrali przeciw Temu, kto ich karmił. Niewdzięcznicy, mając
jeszcze jedzenie w ustach, znieważali Boga. Podobnie Judasz człowiek bezbożny,
mając w ustach niebiański chleb, knował zdradę Zbawiciela. Cóż za, nienasycona
dusza! Cóż za, wściekła zuchwałość! Zaiste jest ich synem nieprawym, przeto
wraz z nimi został osądzony. Kto go gościł u siebie, tego on sprzedał - Pana,
który go umiłował, wydaje na śmierć. Ratuj, Panie, dusze nasze od takiej
nieludzkiej decyzji, albowiem tylko Tyś tak niewypowiedzianie cierpiał.
Uczyń mnie dzisiaj, Synu Boży, uczestnikiem Twojej
mistycznej Wieczerzy, albowiem nie wyjawię Tajemnicy Twoim wrogom, ani też nie
dam Tobie pocałunku jak Judasz, ale jak łotr wyznaję Cię i wołam: wspomnij na
mnie Panie, gdy przyjdziesz do swojego królestwa.
Wznosząc serca, pójdźmy i nasyćmy się na uczcie Mistrza,
posiłkiem nieśmiertelności. Uczty niebiańskiego Słowa – od Słowa uczy się Go
uwielbiać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz