TRODION POSTNY
PONIEDZIAŁEK SZÓSTEGO TYGODNIA WIELKIEGO POSTU
JUTRZNIA
Łaskawy Panie, odciągnij kamień zatwardziałości od mego
serca i podźwignij duszę moją umęczoną żądzami. Spraw, Panie, abym w nawróceniu
przyniósł Tobie palmowe gałązki cnót, zwycięzco piekieł, abym „osiągnąwszy
żywot wieczny, śpiewał o Twej mocy i łaskawości - jedyny miłosierny.
Widząc w Tobie, Łaski Pełna, cud ponad wszelkie cuda,
raduje się wszelkie stworzenie. Albowiem w niewypowiedziany sposób, porodziłaś
w dziewiczym poczęciu Tego, na którego nawet najwyższe chóry anielskie nie
śmieją spoglądać. Módl się za nim Matko Boża, o zbawienie dusz naszych.
W szóstym tygodniu Wielkiego Postu przynieśmy pieśni
przedświąteczne - gałązki palmowe Chrystusowi, który przychodzi dla nas siedząc
na osiołku, aby jak Król zdobyć dla Ojca narody niewierzące. Przygotujmy więc
wszyscy gałązki cnót, abyśmy w radości ujrzeli Jego zmartwychwstania.
Wznieś, Błogosławiona Dziewico, Twoje święte dłonie,
którymi nosiłaś Stwórcę, wcielone Bóstwo, i ubłagaj Zbawiciela o uwolnienie nas
od pokus, namiętności i nieszczęść, którzy Cię uwielbiamy z miłością wzywając:
Chwała zamieszkałemu w Tobie. Chwała przychodzącemu z Ciebie. Chwała
wyzwalającemu nas Twoim zrodzeniem.
Cudowna, miłosierna zbawcza skłonność wobec nas. Wiedząc,
co będzie w przyszłości, ukazała nam życie bogacza i Łazarza. Rozważając śmierć
obojga, uciekajmy od egoizmu i braku człowieczeństwa pierwszego, naśladując
cierpliwość i hojność drugiego, abyśmy wraz z nim, na łonie Abrahama,
wołali: Panie sędzio sprawiedliwy, -,
chwała Tobie!
Nie skazuj mnie na ogień piekielny, jak bogacza z
przypowieści o Łazarzu, ale wybacz mi proszącemu we łzach, i daruj kroplę Twego
miłosierdzia, Boże, i zmiłuj się nade mną.
Nasyć nas o poranku swoją łaską, abyśmy się radowali i
weselili przez wszystkie dni nasze. Rozwesel nas za dni naszego udręczenia, za
lata, w których doznaliśmy nieszczęścia. Niech się Twoje dzieło ukaże Twoim
sługom, a Twój majestat ich potomkom. Psalm 90,14-16
Błogosławieni wojownicy Króla niebios! Bo chociaż
jesteście ziemianami, staliście się męczennikami, i osiąneliście godność
anielską. Nie troszczyliście się o ciało, a przez cierpienie doszliście do
duchowych zaszczytów. Przeto przez ich wstawiennictwo Panie, udziel nam
wielkiego miłosierdzia.
Niech będzie z nami łaska Pana, Boga naszego! Wspieraj
wśród nas dzieło rąk naszych, wspieraj dzieło rąk naszych! Psalm 90,17
Pełna Łaski, swoimi modlitwami wyjednaj i uproś prosimy
dla dusz naszych wiele dobrodziejstw i oczyszczenie z wielu grzechów.
NIESZPORY
Przekleństwem wielu grzechów i próżnym życiem osłabiłem
duszę moją. Nadal leżąc na łożu lenistwa, wołam do Ciebie, Panie: Przyjdź
łaskawie i odwiedź mnie, daj mi zdrowie i miłosierdzie. Nie opuszczaj mnie Zbawicielu,
aby dusza moja nie zapadła w śmiertelny sen
i aby mój nieprzyjaciel, który sprowadza mnie w głębiny otchłani, nie
radował się z mojej zguby.
Naśladując w swym szaleństwie bezwzględnego bogacza,
radowałem się obficie, poddając się żądzy
namiętności. Widząc mój rozsądek, który jak Łazarz stale leżał u drzwi
skruchy, przechodziłem obok niego obojętnie, pozostawiając go głodnym, chorym i
pokrytym strupami namiętności. Przeto jestem godzien skazania na ogień
piekielny, ale Ty, Panie, wybaw mnie od niego, jedyny miłosierny.
Przechodząc nad Jordanem, prorokowałeś, Panie, że choroba
Łazarza nie będzie ku śmierci, ale ku chwale twojej, Boże nasz. Chwała
wielkości Twych czynów i Twej wszechmocy,
albowiem Tyś, łaskawy, zwyciężyłeś śmierć swoim wielkim miłosierdziem.
Wybaw nas, Zbawicielu, od morderczej zachłanności i
zalicz nas do grona z nieszczęsnym Łazarzem na łonie Abrahama. Bogaty w
miłosierdzie, dobrowolnie stałeś się dla nas ubogi i wyprowadziłeś nas ze
śmierci do nieśmiertelności, albowiem jesteś Bogiem miłosiernym i łaskawym.
Upadłwszy w przestępstwo i spętana więzami grzechu, czemu
cierpisz, duszo moja? Dlaczego zwlekasz? Nieustannie uciekaj od płonącego
brudu, jak Lot z Sodomy i Gomory! Nie patrz za siebie, bo staniesz się słupem
soli. Ratuj się na górze cnót! Zawsze uciekaj od płomienia bezwzględności
niemiłosiernego bogacza! Przez pokorę wstąp na łono Abrahama i pokornie, jak
Łazarz, zawołaj: Nadziejo moja i
ucieczko moja, Panie, chwała Tobie!
Wznoszę swe oczy do Ciebie, który mieszkasz w niebiosach. Jak oczy sług spoglądają na ręce ich panów, a
oczy służącej na rękę jej pani, tak nasze oczy spoglądają na Pana, naszego
Boga, aż się zmiłuje nad nami. Psalm 123,1-2
Męczennicy Twoi, Panie, naśladowcy chórów anielskich,
jakby bez ciała, znosili męki, mając jednomyślną nadzieję, że otrzymają
obiecane dobra. Przez ich wstawiennictwo, Chryste Boże, udziel pokóju Twojemu
światu i wielkiego miłosierdzia dla dusz naszych.
Zmiłuj się nad nami, Panie, zmiłuj się nad nami, bo
wzgardą jesteśmy ponad miarę nasyceni! Ponad miarę są nasycone nasze dusze
szyderstwem pysznych i wzgardą zadufanych. Psalm 123,3-4
Do Ciebie Błogosławiona, modlimy się jak do Matki Bożej:
Módl się o zbawienie dusz naszych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz