TRODION POSTNY
PIĄTEK PIĄTEGO TYGODNIA WIELKIEGO POSTU
JUTRZNIA
Rozpostarwszy dłonie na drzewie krzyża, Ty, Chryste,
uleczyłeś ranę Adama swoimi ranami. Przeto proszę Cię: Ulecz, Zbawicielu, rany moje, które mój
zwodziciel zadał mojej duszy, i pozwól mi służyć Ci w modlitwie i poście.
Widząc Cię, Chryste umarłym, wiszącym na krzyżu,
Niepokalana Matka zawołała: Synu mój,
równy Ojcu i Duchowi! Jakże cudowna jest Twoja opatrzność! Swoją czystą i
szczodrą ręką ocaliłeś Twoje stworzenie.
Strażniku świata, godny czci Krzyżu! W tobie, który
wypędzasz demony, my wszyscy mamy bezpieczną obronę. Spraw, o błogosławione
drzewo, abyśmy mogli zakończyć pozostały
czas postu z czystym sumieniem, kierując
dusze nasze ku Chrystusowi.
Najświętsza i najczystrza Dziewico, chwało aniołów,
stojąc pod krzyżem Twojego Syna i Twojego Boga, nie mogąc patrzeć na pogardę
nieprzyjaciół, płacząc jak matka wołałaś:
Jakże ty, miłosierny dla wszystkich ludzi, znosisz groźby? Bądź
uwielbiony w swej cierpliwości!
Między łotrami zostałeś ukrzyżowany, Chryste Boże, i
swoją raną uleczyłeś ludzką naturę. Nie gardź moją duszą, która upadła wśród
duchowych zbójców, którzy odarli ją z cnót i poważnie zranili. Żaden święty nie
może mnie uleczyć i leżę na wpół martwy, a koniec życia jest bliski. W Tobie
pokładam nadzieję, że ożywisz umarłych, przeto wzywam: opatrz rany mej duszy,
jedyny Miłosierny, i namaść ją olejem dobroci Twojej.
Nasyć nas o poranku swoją łaską, abyśmy się radowali i
weselili przez wszystkie dni nasze. Rozwesel nas za dni naszego udręczenia, za
lata, w których doznaliśmy nieszczęścia. Niech się Twoje dzieło ukaże Twoim
sługom, a Twój majestat ich potomkom. Psalm 90,14-16
Jak mamy was nazywać, święci? Czy cherubinami? Albowiem
na was Chrystus spoczywa. Czy serafinami? Albowiem wy wychwalacie Go
nieustannie. Czy aniołami? Albowiem
odwróciliście się od cielesności. Czy
mamy was nazywać, Mocami? Albowiem dokonujecie cudów. Macie wiele imion i
jeszcze więcej darów! Święci męczennicy,
módlcie o zbawienie dusz naszych.
Niech będzie z nami łaska Pana, Boga naszego! Wspieraj
wśród nas dzieło rąk naszych, wspieraj dzieło rąk naszych! Psalm 90,17
„O, niesłychany
cud! O nowy sakramencie! - zawołała
Dziewica, widząc Cię na krzyżu,
powieszonego między łotrami. Płakała nad tym, którego w bezbolesny i w
niesłychany dotąd sposób porodziła, wołając:
„Biada mi, najdroższe moje Dziecię! O jak okrutni i niewdzięczni ludzie
przybijali cię do krzyża?
NIESZPORY
AKATYSTOWA SOBOTA
(CZYTA
SIĘ AKATYST KU CZCI BOURODZICY)
Jak z Jerozolimy dusza moja odeszła i przybyła do
pełnych żądz Jerycha uwiedziona fałszywą
chwałą życiowych trosk. Wpadwszy w zbójeckie sidło, zdarli z niej synowską szatę łaski, i tak
pokryta ranami, leży jak martwa. Kapłan przeszedł obok, zobaczył ją ranną i nie
zwrócił na nią uwagi, a Lewita odwrócił
się od niej z pogardą. Ale Ty, Panie, który w niewymowny sposób przyjąłeś ciało
od Dziewicy, dobrowolnie wylałeś krew i wodę ze swojego zbawiennego boku, jak
olej na strupy moich ran. Przewiąż moje rany ich miękkością, łaskawy Chryste
Boże, i przyjmij mnie w niebiańskim chórze.
Męczennicy Twoi, Panie, nie wyrzekli się Ciebie, ani nie
odstąpili od Twoich przykazań, przeto przez ich wstawiennictwo zmiłuj się nad
nami.
Panie, całe stworzenie wspomina pamięć Twoich świętych,
niebo raduje się z aniołami, a ziemia raduje się z ludźmi, przeto przez ich
wstawiennictwo zmiłuj się nad nami.
Objawiając przedwieczny zamiar, Anioł Gabriel stanął
przed Tobą, Dziewico, i pozdrawiając Cię, oznajmił: Witaj, ziemio nieobsiana!
Witaj, krzewie gorejący! Witaj, głębino niezbadana! Witaj, moście wiodący z
ziemi ku niebiosom! Witaj, drabino wysoka, którą widział Jakub! Witaj, naczynie
Boskiej manny! Witaj, wybawienie od przekleństwa! Witaj, wyzwoleniem
Adama, Pan z Tobą!
Ukazałeś mi się jako człowiek – mówi do Archanioła
Niepokalana Dziewica. I zwiastujesz wypowiadając nadludzkie słowa? Bo
powiedziałeś, że Bóg jest ze mną i mieszka w moim łonie. Powiedz mi: jak mogę
stać się tak przestronną komnatą i siedzibą świętości nad cherubinami? Nie
zwódź mnie złudzeniem, albowiem nie
zaznałem bliskości cielesnej w małżeństwie moim, jak więc mam urodzić dziecię?
Wznoszę swe oczy do Ciebie, który mieszkasz w
niebiosach. Jak oczy sług spoglądają na
ręce ich panów, a oczy służącej na rękę jej pani, tak nasze oczy spoglądają na
Pana, naszego Boga, aż się zmiłuje nad nami. Psalm 123,1-2
Kiedy Bóg chce, przekracza prawo natury - odpowiada niematerialny Anioł - i dzieje się coś nadludzkiego. Przeto
wierz mojemu słowu prawdy, Przenajświętsza Niepokalana! A ona odpowiedziała!
Niech mi się stanie według Twego słowa i
narodzę Duchowego, który otrzyma ode mnie ciało, aby przez to zjednoczenie jako
jedyny Mocny, mógł doprowadzić człowieka do pierwotnej godności.
Zmiłuj się nad nami, Panie, zmiłuj się nad nami, bo
wzgardą jesteśmy ponad miarę nasyceni! Ponad miarę są nasycone nasze dusze
szyderstwem pysznych i wzgardą zadufanych. Psalm 123,3-4
Odwiecznie ukryta tajemnica została teraz objawiona.
Dzisiaj Syn Boży staje się Synem Człowieczym, aby przyjmując to co najgorsze,
dać nam to, co najlepsze. Adam dał się kiedyś zwieść: chciał stać się Bogiem, a nie stał się nim.
Bóg zaś staje się człowiekiem, aby przebóstwić Adama. Niech się raduje
stworzenie! Niech natura się raduje, albowiem archanioł stoi z bojaźnią przed
Dziewicą i przynosi jej radość niemożliwą do pogodzenia ze smutkiem! Boże nasz,
który przez swoje miłosierdzie stałeś się człowiekiem, - chwała Tobie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz