TRODION POSTNY
TRZECIA NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU
JUTRZNIA
W pradawnych czasach w raju, z powodu spożycia owocu z
drzewa zakazanego, wróg ludzkości obnażył nas z odzienia, powodując śmierć.
Drzewo krzyża, zaś odziewa ludzi w szaty życia, okrywając ziemię i napełniając
cały świat wszelką radością; oddając mu cześć świadomie, wołajmy jednomyślnie
do Boga z wiarą: oto świątynia pełna jest chwały Pańskiej.
Drogocenny Krzyżu Chrystusa, widząc Cię w tym dniu
leżącego przed nami, kłaniajmy się i radujemy się z wiarą, składając na Tobie
pocałunek miłości, prosząc, na nim dobrowolnie ukrzyżował Pana, aby uczynił nas
wszystkich godnymi oddać cześć świętemu Krzyżowi i osiągnąć zmartwychwstanie
bez potępienia.
Pokłaniamy się Krzyżowi, na którym rozpostarł za nas
swoje czcigodne dłonie przygwożdżony Twój Syn, Najczystsza. Daj nam pokój i
uczyń nas godnymi doczekać zbawiennych dla świata dni Triduum Paschalnego, męki
i zmartwychwstania Chrystusa.
Wykrzykujmy donośnym głosem i w pieśniach wywyższajmy,
drogocenny krzyż, całując go, i wołajmy: "Najświętszy krzyżu, uświęć nasze
dusze i ciała swoją mocą i oddających Ci cześć, ratuj przed wszelkim
zagrożeniem ze strony przeciwników! "
Przystępując, zaczerpnijcie z niewyczerpanych strumieni
rozlewających się przez łaskę Krzyża: oto widzimy leżące przed nami Święte
Drzewo, źródło darów, nasączone krwią i wodą z żebra Pana, który dobrowolnie
wstąpił na Krzyż i ludzi podniosł ze
śmierci do życia.
Fundamencie Kościoła, potęgo królów, chwało i zbawienie
mnichów, Krzyżu Najświętszy; przeto kłaniamy Ci się, a nasze serca i dusze oświecone dzisiaj Boską
łaską na tobie ukrzyżowanego, niszczą mocą
podstępnego wroga, kładąc kres przekleństwu.
Pan pouczał, aby aroganckie mędrkowania, zawziętych
faryzeuszy, unikać za pomocą przypowieści i nie wymądrzać się , więcej, niż
wypada mędrcom. On sam stał się tego przykładem i wzorem, wydając się, aż na
ukrzyżowanie i śmierć. Przeto z wdzięcznością wołajmy: Któryś za nas cierpiał rany.
Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!"
ADORACJA KRZYŻA
Crucem tuam adoramus Domine Resurectionem tuam laudamus
Domine.
Krzyżowi Twemu kłaniamy się, Panie, i święte Twoje
zmartwychwstanie sławimy.
Przyjdźcie wierni, pokłońmy się przed życiodajnym
Krzyżem, na którym Chrystus, Król chwały,
dobrowolnie wyciągnął ręce i podniósł nas do pierwotnej szczęśliwości,
pozbawionej nas przez nieprzyjaciela. My
poddając się pokusie, zostaliśmy wygnani przez Boga. Chodźcie wierni, pokłońmy
się Krzyżowi, dzięki któremu staliśmy się godnymi, skruszyć głowy
niewidzialnych wrogów. Przyjdźcie, wszystkie narody, uczcijmy w pieśniach Krzyż
Pański. Witaj Krzyżu, doskonałe zadośćuczynienie za upadek Adama! Chlubią się tobą
nasi najwierniejsi królowie, albowiem Twoją władczą mocą ukarani zostali
potomkowie Izmaela. Teraz my chrześcijanie, przybitemu do ciebie naszego Boga,
w bojaźni składamy nasz pocałunek uwielbienia, wołając: Któryś za nas cierpiał
rany. Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami!"
W tym dniu Pan stworzenia i Pan chwały, zostaje przybity
do krzyża i jeden z żołnierzy, włócznią przebija Jego bok; Jezus, który jest
sładyczą Kościoła, kosztuje gorzkiej żółci i octu; Koronę cierniową załorzono
Temu, który chmurami niebo okrywa; W szyderczą szatę, ubrany. Ręką uczynioną z
prochu ziemi, policzkowany jest Ten, który swoją ręką stworzył człowieka;
Biczowany po plecach jest Ten, który niebo przyodziewa obłokami; Przyjmuje
plwociny i rany, obelgi i ciosy i wszystko znosi dla mnie, potępionego,
Zbawiciel mój i Bóg miłosierny, aby
zbawić świat od obłędu.
W tym dniu Nieprzystępny w swej istocie, staje się dla
mnie przystępnym i cierpi męki, uwalniając mnie od namiętności; Ten, który
przywracał wzrok ociemniałym, jest opluwany nikczemnymi wargami, a za
zniewolonych przez szatana, wystawia swe plecy na biczowanie. Widząc Go na
krzyżu Najczystrza Dziewicza Matka w bólu wołała: „Biada mi, Dziecię moje, cóż
Ty uczyniłeś? Kiedyś piękniejszy niźli wszyscy ludzie, teraz nie ma w Tobie blasku
ni piękna, byśmy w Tobie wzrok utkwić mieli, ani wyglądu, abyś nas zachwycał.
Biada mi, moja Światłości! Nie mogę patrzeć na Ciebie śpiącego, ból targa moje
łono i okrutny miecz przenika moje serce. Opiewam Twoje cierpienia, kłaniam się
Twojej łaskawości i cierpliwości. Chwała Tobie Panie!
W tym dniu spełniło się prorocze słowo: bo oto czcimy
miejsce, gdzie stały Twoje stopy, Panie; i kosztujemy owocu z Drzewa Zbawienia,
a przez wstawiennictwo Bogarodzicy miłosierny Panie, otrzymaliśmy wolność od
grzesznych namiętności.
NIESZPORY
Panie, z własnej woli dałeś przybić swoje ręce do krzyża.
Przeto temu krzyżowi przez post i modlitę, wstrzemięźliwość i jałmużnę,
wdzięcznym sercem, chcemy oddać pokłon, Tobie, miłosiernemu Bogu.
Wspaniałomyślny Panie, oczyść moje liczne grzechy
wielością Twych łask, i pozwól ujrzeć Twój krzyż i w tym tygodniu postu, z
czystą duszą złorzyć na nim pocałunek miłości.
Ujrzeliśmy wielki cud, którym jest Drzewo Krzyża
Chrystusa dobrowonlnie i z własnej woli zabitego i wywyższonego ciałem. Cały
świat oddaje mu pokłon wzywając: O Krzyżu, siłą ukrzyżowanego na Tobie Pana
spalasz widzialne działanie szatana i gasisz niewidzialny ogień piekła.
Uwielbiam Cię, najczystrzy Krzyżu, czczę i kłaniam się z bojaźnią sławiąc Boga,
który przez Ciebie dał mi życie nieskończone.
Nie śmiem patrzeć w niebo, przeklęty, z powodu moich
złych uczynków; ale jako celnik, jęcząc, wołam do Ciebie: Miłosierny Boże,
oczyść mnie z grzechu i wybaw mnie od faryzejskiej obłudy.
W upokorzeniu pokazałeś nam Jezu, znamienitą drogę do
zbawienia, ogołociłeś samego siebie, przyjąwszy postać sługi. Chełpliwej
modlitwy faryzeusza, nie wysłuchałeś, a
żal i wzdychanie celnika w niebie przyjąłeś jako ofiarę niepokalaną. Przeto
wołam do Ciebie: Oczyść i ocal mnie, Boże, - mój Zbawicielu!
Męczennicy Pańscy, uświęcacie każde miejsce i leczycie
różne dolegliwości, błagamy was, módlcie się teraz o wybawienie naszych dusz z
sideł wroga.
Niebiańskie Moce wychwalają Ciebie, pełna łaski,
Dziewicza Matko, a my wychwalamy Twoje Nepokalane poczęcie; Bogarodzico, módl
się o zbawienie dusz naszych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz