TRODION POSTNY
CZWARTEK DRUGIEGO
TYGODNIA WIELKIEGO POSTU
JUTRZNIA
Święci Apostołowie, jesteście jak grona latorośli
zrodzeni z płodowitego krzewu winnego, Chrystusa, którzy napoiliście ziemię
błogosławioną słodyczą. Przeto wybawcie mnie od pijaństwa, które pochodzi z
żądz, darując mojej duszy w tym czasie Wielkiego Postu, łzy nawrócenia, aby
osiągnąć zbawienie i życie wieczne.
Uświadomiając sobie bezmiar bogactwa Twego miłosierdzia i
potęgę Twojej niezwyciężonej władzy, z bezgranicznym żalem pod twoją opiekę się
oddaję i z ogarniętą smutkiem duszą, z głębi mojego serca ze łzami w oczach
błagam: Dziewicza Matko Boga, ratuj mnie, jedyna Orędowniczko świata!
Zmiłuj się nad nami, Panie, w tym świętym czasie postu.
Udziel nam łaski oczyszczenia łzami zbrukanych naszych dusz i przestrzegania
świętych przykazań, abyśmy tak poszcząc, stali się godnymi ujrzeć Twoje święte
cierpienia. Uwielbiamy Cię Panie w Twoich Świętych Apostołach, których
modlitwy, ratują świat!
Najświętsza Dziewicza Matko Boża, zanurz nas, w źródle
Twego miłosierdzia i wyproś nam odpuszczenie grzechów. Tyś bowiem naszą
orędowniczką i niebiańską opieką.
Czas pokuty i wysiłek postu będzie naszym orędownikiem w
życiu wiecznym, jeżeli wyciągniemy pomocną dłoń do potrzebujących. Nic tak nie
zbawia duszy, jak pomoc okazana biednym; jałmużna uwalnia od śmierci i
oczyszcza z każdego grzechu. Pokochajmy więc jałmużnę i post, bo nie mają sobie
równych.
Nasyć nas o poranku swoją łaską, abyśmy się radowali i
weselili przez wszystkie dni nasze. Rozwesel nas za dni naszego udręczenia, za
lata, w których doznaliśmy nieszczęścia. Niech się Twoje dzieło ukaże Twoim
sługom, a Twój majestat ich potomkom. Psalm 90,14-16
W oręż wiary się odziejmy, i uzbrojmy w krzyż, i stańmy
się rycerzami odważnymi, którzy mężnie sprzeciwią się oprawcom, a oszustwo
diabła pokonawszy – otrzymamy wieniec sławy. Więc módlcie się za nas święci
apostołowie, aby zbawić dusze nasze.
Niech będzie z nami łaska Pana, Boga naszego! Wspieraj
wśród nas dzieło rąk naszych, wspieraj dzieło rąk naszych! Psalm 90,17
Święta Matko Boga! pod swoją obronę uciekam się, albowiem
w Tobie mój ratunek i tylko w Tobie moja nadzieję, Najczystsza Dziewico.
NIESZPORY
Wywyższony na drzewie i ugodzony włóczną między żebrami,
dałeś mi życie, które straciłem z powodu złego węża i spożycia owocu z drzewna
zakazanego. Przeto sławię Cię, miłosierny Chrystusie, i błagam: pozwól mi okres
wielkiego postu zakończyć nawróceniem i
oddać pokłon męce i zmartwychwstaniu
Twemu.
Wypędziłeś z raju pierwszych ludzi, którzy w ogrodzie
zerwali owoc bólu. Lecz Zbawca przygwożdżony jako człowiek na drzewie
wprowadził ich na nowo do raju, przeto wołam do Ciebie: Zbawco dusz naszych, z
moich nieszczęść, wyrwij mnie teraz, oczyściwszy postem, pokutą i łzami, Jezu
najłaskawszy.
Panie, uwielbiamy Twój życiodajny krzyż, którym
zniszczyłeś śmierć i darowałeś życie światu. Prosimy Cię miłosierny Jezus,
pokrzep nas poszczących, w tym świętym czasie i daj siłę walczyć z osobistymi
namiętnościami i ze złem na świecie.
Nie zachowawszy postu, według nakazu Stwórcy, prarodzice,
z nieposłuszeństwa ściągnęli na siebie śmierć z drzewa poznania dobra i zła i
utracili dostęp do Drzewa Życia i rajskich słodyczy. Przeto powstrzymajmy się,
wierni, od zniszczalnych pokarmów i zgubnych żądz, abyśmy kosztowali życia z
Drzewa Boskiego Krzyża, i wraz z Dobrym Łotrem powrócili do pierwotnej
ojczyzny, przyjmując od Chrystusa wielkie miłosierdzie.
Nadszedł czas, początek duchowych zmagań i zwycięstwa nad
demonami, wstrzemięźliwość odziana w zbroję,
anielskie piękno, nadzieja w Bogu:
bo dzięki nim Mojżesz mógł rozmówiać ze Stwórcą i Jego głos niewidzialny
słyszał swoimi uszami. Miłosierny Panie, racz przez niego i nas uczynić
godnymi, wielbić Twoje cierpienia i święte zmartwychwstanie!
Obecny post, zabija namiętności i daje obietnicę powrotu
do zdrowia tym, którzy zostali zranieni grzechem. Zachowujmy go z czcią, jak
daną nam przez Boga pomoc. Przyjmijmy Go tak, jak Mojżesz, przyjął napisane
przez Boga, Tablice Prawa. Nie dawajmy pierwszeństwa niepowściągliwości, która
je rozbiła. Nie bądźmy współsprawcami tych, których ciała zginęły na pustyni.
Nie narzekajmy jak Żydzi, ale radujmy się w Kościele, nie obłudnie jak
faryzeusze, ale ewangelicznie, chlubiąc się tylko z krzyża Pana naszego Jezusa
Chrystusa, Zbawiciela dusz naszych.
Wznoszę swe oczy do Ciebie, który mieszkasz w
niebiosach. Jak oczy sług spoglądają na
ręce ich panów, a oczy służącej na rękę jej pani, tak nasze oczy spoglądają na
Pana, naszego Boga, aż się zmiłuje nad nami. Psalm 123,1-2
Jak mamy was nazywać, święci? Czy cherubinami? Albowiem
na was Chrystus spoczywa. Czy serafinami? Albowiem wy wychwalacie Go
nieustannie. Czy aniołami? Albowiem
odwróciliście się od cielesności. Czy
mamy was nazywać, Mocami? Albowiem dokonujecie cudów. Macie wiele imion i
jeszcze więcej darów! Święci męczennicy,
módlcie o zbawienie dusz naszych.
Zmiłuj się nad nami, Panie, zmiłuj się nad nami, bo
wzgardą jesteśmy ponad miarę nasyceni! Ponad miarę są nasycone nasze dusze
szyderstwem pysznych i wzgardą zadufanych. Psalm 123,3-4
Jakże niezwykły cud! - wołała Dziewica Matka do Pana. Ból
jakiego dotad nie znałam, nawet przy Twoim narodzeniu, Synu mój, obecnie gorzko
dotknął mojego serca. I nie do zniesienia jest dla mnie patrzeć i widzieć na
krzyżu Ciebie, światło mych oczu! Ale pospiesz się powstać z martwych, a ja
będę wychwalać z całym światem Twoją przedziwną opatrzność.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz