piątek, 12 lutego 2021

MODLITWY BIBILIJNE - MODLITWY W CZASIE WIELKIEGO POSTU

 

MODLITWY W CZASIE WIELKIEGO POSTU

 

MODLITWY BIBILIJNE

 

1. Modlitwa Mojżesza po przejściu przez Morze Czerwone (Wj 15,1-19)

 

Chcę śpiewać dla Pan, bo zatryumfował, konia i jeźdźca wrzucił w morze. Pan jest mocą i pieśnią moją, stał się moim zbawieniem. On jest Bogiem moim, będę Go sławił. On jest Bogiem mego ojca, będę Go wywyższał. Pan jest wojownikiem, Pan to Jego Imię. Rydwany faraona i jego wojsko wrzucił w morze. Jego dowódcy zostali pogrążeni  w Morzu Sitowia. Otchłań ich przykryła, jak kamień pogrążyli się w morskiej toni. Prawica Twoja, Panie, wsławiła się mocą, prawica Twoja, Panie, uciska nieprzyjaciela. Pełnią swej potęgi  niszczysz nieprzyjaciół swoich, zsyłasz swój gniew, który pochłania ich jak plewy. Pod tchnieniem Twego gniewu spiętrzyły się wody, stanęło jak wał to, co płynęło. Zakrzepły otchłanie pośród morza. Mówił nieprzyjaciel: Będę ścigał i zdobędę, podzielę łupy i nasycę moją duszę. Wyciągnę miecz i zniszczy ich moja ręka. Powiałeś swym tchnieniem, przykryło ich morze, jak ołów zanurzyli się w potężnych wodach. Któż jest jak Ty, wśród bogów, Panie? Któż jest jak Ty, wspaniały w świętości, straszliwy w chwale, czyniący cuda? Wyciągnąłeś prawicę swoją i pochłonęła ich ziemia. W łaskawości swej prowadziłeś ten lud, który wykupiłeś, poprowadziłeś w mocy swojej tam, gdzie mieszka Twoja świętość. Narody usłyszały i zadrżały, przerażenie ogarnęło mieszkańców Filistei. Wtedy wystraszyli się książęta Edomu, władcy Moabu zadrżeli, struchleli wszyscy mieszkańcy Kanaanu. Padł na nich strach i obawa. Wobec wielkości Twego ramienia, zamilkli jak głaz. Aż przejdzie lud Twój, Panie, aż przejdzie lud, który wykupiłeś. Wprowadzisz ich i zasadzisz na górze Twego dziedzictwa, w miejscu, które uczyniłeś, Panie, swym mieszkaniem, w świątyni uczynionej Twoimi rękoma, Panie. Pan będzie królował na zawsze, na wieki! Kiedy konie faraona z jego rydwanami i jeźdźcami weszły w morze, Pan skierował na nich  morskie wody, Izraelici zaś przeszli po suchym lądzie środkiem morza.

 

2. Modlitwa  Mojżesza przed jego śmiercią (Pwt 32,1-43)

 

Słuchajcie niebiosa, ponieważ chcę mówić i niech słucha ziemia słów moich ust. Niech spływa jak deszcz moja nauka, niech spada jak rosa moje słowo, jak mżawka na liść młodej zieleni i jak gwałtowny deszcz na zieleń trawy. Gdyż będę głosił imię Pana: Uznajcie wielkość naszego Boga. On jest Skałą,  Jego dzieła są doskonałe, a wszystkie Jego drogi są prawe. Bóg jest wierny, nie ma w Nim nieprawości. On jest sprawiedliwy i prawy. Jemu się sprzeniewierzyli, nie chcąc być Jego dziećmi, pokolenie przewrotne i fałszywe. Czy tak odwdzięczacie się Panu, ludu głupi i niemądry? Czyż nie jest On twoim Ojcem i Stwórcą? On cię stworzył i utwierdził. Wspomnij dawne dni, rozważcie lata minionych pokoleń, zapytaj swego ojca, a on ci oznajmi, swoich starszych, a oni ci powiedzą. Gdy Najwyższy obdarzał dziedzictwem narody, gdy rozdzielał synów ludzkich, już ustanawiał granice ludom według liczby Izraelitów. Gdyż działem Pana jest Jego lud, Jakub miarą Jego dziedzictwa. Znalazł go w ziemi pustynnej, na pustkowiu, pośród dzikiego wycia. Otaczał go troską i pouczał, strzegł go jak źrenicy oka. Jak orzeł czuwa nad swoim gniazdem, krąży nad swymi pisklętami, rozkłada skrzydła, bierze je na nie i nosi na swoich piórach, tak Pan sam go prowadził i nie było przy nim obcego boga. Powiódł go na wyżyny ziemi, aby jadł plony pól i karmił go miodem ze skały i oliwą z krzemiennej skały. Tłustym mlekiem krów i mlekiem owiec, tłuszczem baranków, baranów z Baszanu i kozłów oraz najlepszą pszenicą. I piłeś wino z krwi winogron. Utył Jeszurun i wierzga. Utyłeś, zgrubiałeś i spasłeś się. Porzucił Boga, który go stworzył i znieważył Skałę swego zbawienia. Pobudzili Jego zazdrość obcymi bogami i gniewali Go obrzydliwościami. Składali ofiary demonom zamiast Bogu, bogom, których nie znali, nowym, niedawno przybyłym, których nie znali wasi przodkowie. Zapomniałeś o Skale, która cię zrodziła, zapomniałeś o Bogu, który dał ci życie. Pan to ujrzał i wzgardził, zagniewany na swych synów i córki. I powiedział: Zakryję przed nimi Moje oblicze, zobaczę, jaki będzie ich koniec, gdyż są pokoleniem przewrotnym, dziećmi, którym brak wierności. Oni pobudzili Mnie do zazdrości nie-bogiem, rozgniewali Mnie swymi marnościami. Ja także pobudzę ich do zazdrości nie-ludem, rozgniewam ich narodem nierozumnym. Gdyż zapalił się  ogień Mego gniewu i płonie aż do dna Szeolu, pochłonie ziemię z jej plonami i wypali górskie podnóża. Zwalę na nich nieszczęścia, wypuszczę na nich Moje strzały. Będą wyczerpani głodem, trawieni gorączką i złośliwą zarazą. Poślę na nich kły dzikich zwierząt z jadem pełzających w prochu. Na zewnątrz miecz uczyni ich bezdzietnymi, a wewnątrz przerażenie, zarówno młodzieńca, jak i pannę, niemowlę oraz starca. Powiedziałem: Wygubię ich, wytracę u ludzi pamięć o nich. Lecz nie lękałem się przewrotności wroga, by nie wypaczyli tego ich ciemiężcy i nie mówili: Nasze ręce są górą i nie Pan to wszystko uczynił. Są oni narodem pozbawionym rady i nie ma w nich roztropności. Gdyby byli mądrzy, zważaliby na to, zwróciliby uwagę na swój koniec. Jak jeden mógłby ścigać tysiąc, a dwóch przepędzić dziesięć tysięcy, jeżeli ich Skała ich nie sprzedała i Pan ich wydał? Gdyż ich skała nie jest naszą Skałą, a nasi wrogowie o tym świadczą. Gdyż z winorośli Sodomy jest ich winorośl i z pól Gomory. Ich winogrona to winogrona trujące, gorzkie są ich jagody. Ich wino jest smoczym jadem, okrutną trucizną żmijową. Czy nie jest to u Mnie ukryte, zapieczętowane w Mych skarbcach? Do Mnie należy zemsta i odpłata w dniu, gdy zachwieją się ich nogi, gdyż bliski jest dzień ich klęski, szybko przybliża się ich przeznaczenie. Gdyż Pan obroni swój lud i zlituje się nad swoimi sługami, gdy zobaczy, że ręka zemdlała, że nie ma niewolnika ani wolnego. Wtedy powie: Gdzie są ich bogowie, skała, do której się schronili? Ci, którzy jedli tłuszcz krwawych ofiar i pili wino z ich płynnych ofiar? Niech wstaną i wam pomogą, niech będą dla was obroną. Zobaczcie teraz, że Ja, Ja jestem i oprócz Mnie nie ma boga. Ja uśmiercam i ożywiam, Ja ranię i leczę. Z Mojej ręki nikt się nie wyrwie. Podnoszę Moją rękę ku niebiosom i mówię: Ja żyję wiecznie. Gdy wyostrzę Mój miecz błyszczący i wezmę prawo w Moje ręce, dokonam pomsty na Moich wrogach, odpłacę tym, którzy Mnie nienawidzą. Moje strzały napoję krwią, a Mój miecz nasyci się mięsem, krwią zabitych i uprowadzonych, głowami wrogich przywódców. Wysławiajcie, narody, Jego lud, gdyż pomści krew sług swoich i odpłaci zemstą swoim wrogom, a swoją ziemię i lud oczyści.

 

3. Modlitwa Anny (1 Sm 2,1-10)

 

Raduje się moje serce w Panu, moja moc dzięki Panu wzrasta. Szeroko są otwarte me usta przeciw moim wrogom, raduję się bowiem z Twego wybawienia. Nikt nie jest tak święty jak Pan, gdyż nie ma nikogo poza Tobą i nie ma takiej skały jak nasz Bóg. Przestańcie mnożyć  słowa wyniosłe. Niech nie wychodzi  z waszych ust wyniosła mowa, gdyż Pan jest Bogiem wszechwiedzącym, i to On waży uczynki. Łuki mocarzy się łamią, a słabi przepasują się mocą. Syci za chleb się wynajmują, a głodni odpoczywają. Niepłodna rodzi siedmioro, a wielodzietna staje się bezpłodna. Pan uśmierca i ożywia, sprowadza do Szeolu i wyprowadza. Pan czyni biednym i bogatym, poniża i wywyższa. Biednego dźwiga z prochu, z gnoju podnosi ubogiego,by go posadzić  wśród dostojników. I da im w dziedzictwo  tron chwały. Do Pana bowiem należą filary ziemi, On na nich świat osadził. Stopy pobożnych będzie ochraniał, bezbożni zaś zginą w ciemności, bo nie dzięki sile człowiek staje się mocny. Pan zdruzgoce swoich przeciwników, On zagrzmi przeciw nim w niebiosach. Pan osądzi krańce ziemi. On da siłę swojemu królowi, pomnoży moc swego pomazańca.

 

 

4. Modlitwa Habakuka (Ha 3,2-19)

 

Panie, usłyszałem Twój głos i zląkłem się! Panie, niech Twoje dzieło ożyje, gdy czas nadejdzie, gdy czas nadejdzie, daj je poznać! Mimo wzburzenia pamiętaj o miłosierdziu! Bóg przychodzi z Temanu, Święty z góry Paran. Jego wspaniałość okrywa niebiosa, a Jego chwała napełnia ziemię. Jego blask jest jak światłość, a z Jego ręki wychodzą promienie, w których ukryta jest potęga. Przed Nim idzie zaraza, a za Nim pomór podąża. Stanął i potrząsnął ziemią, spojrzał i zadrżały narody. Rozstępują się góry odwieczne, zapadają się pradawne pagórki, a Jego drogi są pradawne. Widziałem namioty Kuszanu dotknięte niedolą, drżą namioty ziemi Midian. Czy przeciw rzekom płoniesz gniewem, Panie? Czy Twój gniew zwraca się przeciwko strumieniom? Czy na morze się uniosłeś, skoro pędzisz na swoich koniach, i na zwycięskich rydwanach? Wyciągnąłeś swój łuk, położyłeś strzałę na cięciwie. Rzekami przecinasz ziemię, na Twój widok drżą góry, wzbierają wody, otchłań morska wydaje głos, unosi wysoko swoje ramiona. Słońce i księżyc stanęły w miejscu wobec światła strzał wypuszczonych przez Ciebie i wobec blasku  Twojej lśniącej włóczni. Gniewnie kroczysz po ziemi, zapalczywie depczesz narody. Wyszedłeś, aby ocalić swój lud i wybawić swojego pomazańca. Zburzyłeś wierzchołek domu bezbożnego, odsłoniłeś fundamenty aż do samej skały. Strzałami przeszyłeś głowę ich wodza, gdy szaleli jak wicher, aby mnie zgubić. Radowali się jak ci, którzy w ukryciu niszczą ubogiego. W morzu pogrążyłeś konie, we wzburzonych wielkich wodach. Usłyszałem i zadygotało moje ciało, na Twój głos zadrżały moje wargi, trwoga przenikła moje kości i zachwiały się moje nogi. Ze spokojem oczekuję dnia utrapienia, który przyjdzie na lud, co nas gnębi. Nie zazieleni się figowiec i nie będzie plonu w winnicach, uschnie drzewo oliwne, a pola nie dostarczą pożywienia. Zabraknie owiec w zagrodach i nie będzie bydła w oborach. A ja mimo to będę się radował w Panu, będę się weselić w Bogu, moim Zbawcy. Bóg, Pan jest moją mocą, uczyni moje nogi jak nogi jelenia i zaprowadzi mnie na wyżyny.

 

5. Modlitwa Izajasza (Iz 26,1-19)

 

W tym dniu będą śpiewać taką pieśń w ziemi judzkiej: Mamy potężne miasto. Dla ocalenia postawił On mury i przedmurze. Otwórzcie bramy, aby wszedł naród sprawiedliwy, który dochowuje wierności! Stałość jego charakteru kształtujesz w pokoju, bo w Tobie pokłada nadzieję. Ufajcie Panu na wieki, bo Pan jest wiekuistą Skałą! Uniżył bowiem mieszkających wysoko, wyniosłe miasto uniżył, uniżył aż do ziemi, sprawił, że w proch upadło. Depczą je nogi biednych, stopy ubogich. Ścieżka sprawiedliwego  będzie prosta, Ty wyrównujesz drogę sprawiedliwego. Tylko w ścieżce Twoich sądów, o Panie, pokładamy nadzieję. Twoje imię i pamięć o Tobie są pragnieniem duszy. Moja dusza pragnie Ciebie w nocy, duch, który jest we mnie, szuka Cię o świcie, bo kiedy sądzisz ziemię, mieszkańcy świata  uczą się sprawiedliwości. Jeśli złoczyńca zostanie ułaskawiony, to nie nauczy się sprawiedliwości. Na ziemi prawych będzie działał występnie i nie będzie miał względu na majestat Pana. Panie, Twoja ręka jest wzniesiona, lecz oni tego nie widzą. Niech ujrzą i się zawstydzą, bo troszczysz się gorliwie o lud! Niech ogień strawi  Twoich nieprzyjaciół. Panie, Ty zapewnisz nam pokój, bo przecież dla nas uczyniłeś wszystkie nasze dzieła. Panie, Boże nasz, władcy inni niż Ty panowali nad nami, ale my będziemy wysławiać tylko Twoje imię. Umarli nie ożyją i cienie zmarłych nie powstaną, ponieważ ich ukarałeś i zniszczyłeś, wymazałeś o nich wszelką pamięć. Pomnożyłeś naród, o Panie, pomnożyłeś naród, okryłeś się chwałą, rozszerzyłeś wszystkie granice kraju. Panie, w ucisku szukali Ciebie, zanosili błagania, gdy ich karciłeś. Kobieta w ciąży, gdy bliska jest porodu, wije się i krzyczy w bólach, tacy i my byliśmy przed Tobą, Panie: Poczęliśmy, wiliśmy się w bólach, lecz było tak, jakbyśmy rodzili wiatr – nie ocaliliśmy kraju, i nie narodzili się mieszkańcy świata. Zmartwychwstanie i sąd Twoi umarli ożyją, trupy powstaną, spoczywający w prochu obudzą się i radośnie zawołają, bo Twoja rosa będzie rosą światłości, a ziemia wyda cienie zmarłych.

 

6. Modlitwa Jonasza (Jon 2,3-10)

 

Wołałem w swej niedoli do Pana i mi odpowiedział. Z otchłani Szeolu wzywałem pomocy i wysłuchałeś mojego głosu. Rzuciłeś mnie na głębię pośrodku morza, a nurt mnie otoczył, wszystkie Twoje nawałnice i fale przeszły nade mną. Wtedy powiedziałem: Zostałem wypędzony sprzed Twoich oczu, czy jeszcze będę oglądał Twoją świętą świątynię? Okryły mnie wody  aż do utraty tchu, otoczyła mnie toń sitowie oplotło moją głowę. Zstąpiłem do fundamentów gór, w głąb ziemi, a jej zamki zatrzasnęły się za mną na zawsze, ale Ty wyciągnąłeś mnie z dołu, Panie, mój Boże. Gdy gasło we mnie życie, wspomniałem Pana, a moja modlitwa doszła do Ciebie, do Twojej świętej świątyni. Ci, którzy hołdują próżnym marnościom, opuszczają Tego, który okazał im łaskę. Ja jednak złożę Ci ofiarę dziękczynną, a co ślubowałem, spełnię. Wybawienie jest bowiem u Pana.

 

7. Modliwa Azariasza (Dn 3,26-45)

 

Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców; Imię Twoje niech będzie uwielbiane i wysławiane na wieki, gdyż jesteś sprawiedliwy we wszystkim, co nam uczyniłeś, wszystkie Twoje dzieła są prawdziwe, Twoje drogi proste, a wszystkie Twoje wyroki słuszne. Osądziłeś nas sprawiedliwie we wszystkim, co sprowadziłeś  na nas i na Jeruzalem, Twoje święte miasto naszych ojców. Bo według sprawiedliwego wyroku uczyniłeś to wszystko z powodu naszych grzechów. Tak, zgrzeszyliśmy i popełniliśmy nieprawości, opuszczając Ciebie. Okazaliśmy się przewrotni we wszystkim, a przykazań Twojego Prawa nie słuchaliśmy. Nie zachowaliśmy ani nie wypełnialiśmy tego, co nam nakazałeś, aby się nam dobrze powodziło. Teraz zaś wszystko, co na nas sprowadziłeś, i wszystko, co nam uczyniłeś, uczyniłeś według sprawiedliwego sądu. Wydałeś nas w ręce naszych niegodziwych nieprzyjaciół, najgorszych spośród odstępców, i niesprawiedliwemu królowi, najbardziej przewrotnemu na ziemi. Teraz zaś nie mamy odwagi otworzyć ust. Wstyd i hańba okryły Twoje sługi i tych, którzy cześć Ci oddają. Nie opuszczaj nas do końca – przez wzgląd na Twoje imię nie zrywaj swego przymierza. Nie odwracaj od nas swego miłosierdzia, przez wzgląd na Abrahama, Twojego umiłowanego, Twego sługę, Izaaka, i Twego świętego – Izraela. To im przyrzekłeś rozmnożyć ich potomstwo  jak gwiazdy na niebie i jak piasek nad brzegiem morza. Władco, oto jesteśmy najmniejsi ze wszystkich narodów,  jesteśmy dziś poniżeni na całej ziemi z powodu naszych grzechów. Nie ma obecnie władcy, proroka ani wodza, ani całopalenia, ani ofiar, ani darów z pokarmów, ani z kadzidła. Nie ma gdzie ofiarować Tobie pierwocin, by doznać Twojego miłosierdzia. Niech jednak z duszą strapioną  i duchem uniżonym znajdziemy u Ciebie upodobanie jak całopalenia z baranów i cielców, i z tysięcy tłustych owiec; taka niech będzie dziś nasza ofiara przed Tobą i niech dokona dzięki Tobie przebłagania! Ci bowiem, którzy pokładają ufność w Tobie, nie mogą doznać wstydu, lecz dzięki Tobie staną się doskonali. Teraz zaś chcemy trwać przy Tobie całym sercem, odczuwamy lęk przed Tobą i szukamy Twojego oblicza. Nie pozostawiaj nas w zawstydzeniu, lecz postępuj z nami według swej łagodności i według wielkiego swego miłosierdzia. Wybaw nas przez swoje cuda i uczyń, Panie, swoje imię sławnym! Niech doznają hańby wszyscy, którzy krzywdzą Twe sługi! Niech wstyd ich okryje z powodu utraty wszelkiej mocy, a potęga ich niech zostanie skruszona! Niech poznają, że Ty jesteś Panem, Bogiem Jedynym, pełnym chwały na całej zamieszkanej ziemi.

 

8. Modlitwa trzech młodzieńców (Dn 3,52-88)

 

Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców, uwielbiony i wywyższony na wieki! Błogosławione Twoje imię pełne chwały, święte i uwielbione, i wywyższane przez wszystkie wieki! Błogosławiony jesteś w świątyni Twojej świętej chwały, wychwalany i uwielbiany na wieki. Błogosławiony jesteś na swym królewskim tronie, wysławiany i wywyższany na wieki. Błogosławiony jesteś Ty,  który otchłanie przenikasz i zasiadasz na cherubach, pełen chwały i wywyższany na wieki! Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba, wysławiany i wywyższany na wieki! Błogosławcie Pana, wszystkie dzieła Pańskie, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, aniołowie Pana, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, niebiosa, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, wszystkie wody ponad niebem, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, wszystkie moce Pańskie, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, słońce i księżycu, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, gwiazdy nieba, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, deszczu i roso, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, wszystkie wichry, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, ogniu i żarze, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, mrozie i chłodzie, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, rosy i śnieżyce, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, lody i chłodzie, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, szrony i śniegi, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, noce i dni, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, światłości i mroku, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, błyskawice i chmury, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Niech ziemia błogosławi Pana, niech Go chwali i wywyższa na wieki! Błogosławcie Pana, góry i pagórki, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, wszystkie rośliny ziemi, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, źródła, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, morza i rzeki, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, wieloryby  i wszystko, co porusza się w wodach, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, wszystkie ptaki powietrzne, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, zwierzęta domowe i dzikie, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, synowie ludzcy, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, Izraelu, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, kapłani, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, słudzy, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, duchy i dusze sprawiedliwych, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, święci i pokornego serca, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana,  Chananiaszu, Azariaszu i Miszaelu, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! On to bowiem uwolnił nas z Hadesu, i wybawił spod władzy śmierci. Uratował nas spośród buchających płomieni, odkupił nas z ognia.

 

9. Modlitwa Maryi (Łk 1,46-55)

 

Wysławiam Pana z głębi duszy! Bóg, mój Zbawiciel, radością przepełnia mojego ducha, bo wejrzał na pokorę swojej służebnicy. Odtąd błogosławioną będą mnie nazywać wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, święte jest Jego imię. A miłosierdzie Jego z pokolenia na pokolenie, dla tych, którzy się Go boją. Potężnych czynów dokonał swoim ramieniem, zniweczył zamiary pysznych, powzięte w ich sercach. Strącił władców z tronów, a pokornych wywyższył, głodujących nakarmił do syta, a bogatych pozbawił wszystkiego. Przyszedł z pomocą  swemu słudze Izraelowi, pamięta bowiem o swoim miłosierdziu, jak przyrzekł naszym praojcom, Abrahamowi i jego potomkom po wszystkie wieki.

 

10. Modlitwa Zachariasza (Łk 1,68-79)

 

Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, bo swój lud wziął w opiekę i odkupił. I wzbudził nam moc zbawczą w domu swego sługi Dawida, jak zapowiedział z dawien dawna przez usta swych świętych proroków, że nas wybawi od nieprzyjaciół i z rąk wszystkich prześladowców, że okaże miłosierdzie naszym praojcom i będzie pamiętał o swoim świętym Przymierzu, o przysiędze, którą złożył praojcu naszemu Abrahamowi, że da nam, wyrwanym z mocy nieprzyjaciół, służyć Mu bez lęku, w pobożności i sprawiedliwości przed Nim, aż do końca dni naszych. A ty, dziecko, zostaniesz nazwane prorokiem Najwyższego, bo będziesz poprzedzać Pana, torując Mu drogi. Jego ludowi  dasz poznać zbawienie przez odpuszczenie grzechów. Dzięki wielkiemu zmiłowaniu naszego Boga, nawiedzi nas z wysoka Wschodzące Słońce, by oświecić tych, którzy pozostają w mroku i cieniu śmierci i skierować nasze kroki na drogę pokoju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

GRECKOKATOLICKI MENOLOGION - OPISÓW ŻYWOTÓW ŚWIĘTYCH

  WRZESIEŃ 1 WRZEŚNIA Początek indyktionu, czyli Nowego Roku Cerkiewnego Rok liturgiczny w obrządku bizantyjskim rozpoczyna się, zgodn...