MODLITWY W CZASIE WIELKIEGO POSTU
MODLITWY BIBILIJNE
1.
Modlitwa Mojżesza po przejściu przez Morze Czerwone (Wj 15,1-19)
Chcę śpiewać dla Pan, bo zatryumfował, konia i jeźdźca
wrzucił w morze. Pan jest mocą i pieśnią moją, stał się moim zbawieniem. On
jest Bogiem moim, będę Go sławił. On jest Bogiem mego ojca, będę Go wywyższał.
Pan jest wojownikiem, Pan to Jego Imię. Rydwany faraona i jego wojsko wrzucił w
morze. Jego dowódcy zostali pogrążeni w
Morzu Sitowia. Otchłań ich przykryła, jak kamień pogrążyli się w morskiej toni.
Prawica Twoja, Panie, wsławiła się mocą, prawica Twoja, Panie, uciska
nieprzyjaciela. Pełnią swej potęgi
niszczysz nieprzyjaciół swoich, zsyłasz swój gniew, który pochłania ich
jak plewy. Pod tchnieniem Twego gniewu spiętrzyły się wody, stanęło jak wał to,
co płynęło. Zakrzepły otchłanie pośród morza. Mówił nieprzyjaciel: Będę ścigał
i zdobędę, podzielę łupy i nasycę moją duszę. Wyciągnę miecz i zniszczy ich
moja ręka. Powiałeś swym tchnieniem, przykryło ich morze, jak ołów zanurzyli
się w potężnych wodach. Któż jest jak Ty, wśród bogów, Panie? Któż jest jak Ty,
wspaniały w świętości, straszliwy w chwale, czyniący cuda? Wyciągnąłeś prawicę
swoją i pochłonęła ich ziemia. W łaskawości swej prowadziłeś ten lud, który
wykupiłeś, poprowadziłeś w mocy swojej tam, gdzie mieszka Twoja świętość.
Narody usłyszały i zadrżały, przerażenie ogarnęło mieszkańców Filistei. Wtedy
wystraszyli się książęta Edomu, władcy Moabu zadrżeli, struchleli wszyscy
mieszkańcy Kanaanu. Padł na nich strach i obawa. Wobec wielkości Twego
ramienia, zamilkli jak głaz. Aż przejdzie lud Twój, Panie, aż przejdzie lud,
który wykupiłeś. Wprowadzisz ich i zasadzisz na górze Twego dziedzictwa, w
miejscu, które uczyniłeś, Panie, swym mieszkaniem, w świątyni uczynionej Twoimi
rękoma, Panie. Pan będzie królował na zawsze, na wieki! Kiedy konie faraona z
jego rydwanami i jeźdźcami weszły w morze, Pan skierował na nich morskie wody, Izraelici zaś przeszli po suchym
lądzie środkiem morza.
2.
Modlitwa Mojżesza przed jego śmiercią
(Pwt 32,1-43)
Słuchajcie niebiosa, ponieważ chcę mówić i niech słucha
ziemia słów moich ust. Niech spływa jak deszcz moja nauka, niech spada jak rosa
moje słowo, jak mżawka na liść młodej zieleni i jak gwałtowny deszcz na zieleń
trawy. Gdyż będę głosił imię Pana: Uznajcie wielkość naszego Boga. On jest
Skałą, Jego dzieła są doskonałe, a
wszystkie Jego drogi są prawe. Bóg jest wierny, nie ma w Nim nieprawości. On
jest sprawiedliwy i prawy. Jemu się sprzeniewierzyli, nie chcąc być Jego
dziećmi, pokolenie przewrotne i fałszywe. Czy tak odwdzięczacie się Panu, ludu
głupi i niemądry? Czyż nie jest On twoim Ojcem i Stwórcą? On cię stworzył i
utwierdził. Wspomnij dawne dni, rozważcie lata minionych pokoleń, zapytaj swego
ojca, a on ci oznajmi, swoich starszych, a oni ci powiedzą. Gdy Najwyższy
obdarzał dziedzictwem narody, gdy rozdzielał synów ludzkich, już ustanawiał
granice ludom według liczby Izraelitów. Gdyż działem Pana jest Jego lud, Jakub
miarą Jego dziedzictwa. Znalazł go w ziemi pustynnej, na pustkowiu, pośród
dzikiego wycia. Otaczał go troską i pouczał, strzegł go jak źrenicy oka. Jak
orzeł czuwa nad swoim gniazdem, krąży nad swymi pisklętami, rozkłada skrzydła,
bierze je na nie i nosi na swoich piórach, tak Pan sam go prowadził i nie było
przy nim obcego boga. Powiódł go na wyżyny ziemi, aby jadł plony pól i karmił
go miodem ze skały i oliwą z krzemiennej skały. Tłustym mlekiem krów i mlekiem
owiec, tłuszczem baranków, baranów z Baszanu i kozłów oraz najlepszą pszenicą.
I piłeś wino z krwi winogron. Utył Jeszurun i wierzga. Utyłeś, zgrubiałeś i
spasłeś się. Porzucił Boga, który go stworzył i znieważył Skałę swego
zbawienia. Pobudzili Jego zazdrość obcymi bogami i gniewali Go obrzydliwościami.
Składali ofiary demonom zamiast Bogu, bogom, których nie znali, nowym, niedawno
przybyłym, których nie znali wasi przodkowie. Zapomniałeś o Skale, która cię
zrodziła, zapomniałeś o Bogu, który dał ci życie. Pan to ujrzał i wzgardził,
zagniewany na swych synów i córki. I powiedział: Zakryję przed nimi Moje
oblicze, zobaczę, jaki będzie ich koniec, gdyż są pokoleniem przewrotnym,
dziećmi, którym brak wierności. Oni pobudzili Mnie do zazdrości nie-bogiem,
rozgniewali Mnie swymi marnościami. Ja także pobudzę ich do zazdrości
nie-ludem, rozgniewam ich narodem nierozumnym. Gdyż zapalił się ogień Mego gniewu i płonie aż do dna Szeolu,
pochłonie ziemię z jej plonami i wypali górskie podnóża. Zwalę na nich
nieszczęścia, wypuszczę na nich Moje strzały. Będą wyczerpani głodem, trawieni
gorączką i złośliwą zarazą. Poślę na nich kły dzikich zwierząt z jadem
pełzających w prochu. Na zewnątrz miecz uczyni ich bezdzietnymi, a wewnątrz
przerażenie, zarówno młodzieńca, jak i pannę, niemowlę oraz starca.
Powiedziałem: Wygubię ich, wytracę u ludzi pamięć o nich. Lecz nie lękałem się
przewrotności wroga, by nie wypaczyli tego ich ciemiężcy i nie mówili: Nasze
ręce są górą i nie Pan to wszystko uczynił. Są oni narodem pozbawionym rady i
nie ma w nich roztropności. Gdyby byli mądrzy, zważaliby na to, zwróciliby
uwagę na swój koniec. Jak jeden mógłby ścigać tysiąc, a dwóch przepędzić
dziesięć tysięcy, jeżeli ich Skała ich nie sprzedała i Pan ich wydał? Gdyż ich
skała nie jest naszą Skałą, a nasi wrogowie o tym świadczą. Gdyż z winorośli
Sodomy jest ich winorośl i z pól Gomory. Ich winogrona to winogrona trujące,
gorzkie są ich jagody. Ich wino jest smoczym jadem, okrutną trucizną żmijową.
Czy nie jest to u Mnie ukryte, zapieczętowane w Mych skarbcach? Do Mnie należy
zemsta i odpłata w dniu, gdy zachwieją się ich nogi, gdyż bliski jest dzień ich
klęski, szybko przybliża się ich przeznaczenie. Gdyż Pan obroni swój lud i
zlituje się nad swoimi sługami, gdy zobaczy, że ręka zemdlała, że nie ma
niewolnika ani wolnego. Wtedy powie: Gdzie są ich bogowie, skała, do której się
schronili? Ci, którzy jedli tłuszcz krwawych ofiar i pili wino z ich płynnych
ofiar? Niech wstaną i wam pomogą, niech będą dla was obroną. Zobaczcie teraz,
że Ja, Ja jestem i oprócz Mnie nie ma boga. Ja uśmiercam i ożywiam, Ja ranię i
leczę. Z Mojej ręki nikt się nie wyrwie. Podnoszę Moją rękę ku niebiosom i
mówię: Ja żyję wiecznie. Gdy wyostrzę Mój miecz błyszczący i wezmę prawo w Moje
ręce, dokonam pomsty na Moich wrogach, odpłacę tym, którzy Mnie nienawidzą.
Moje strzały napoję krwią, a Mój miecz nasyci się mięsem, krwią zabitych i
uprowadzonych, głowami wrogich przywódców. Wysławiajcie, narody, Jego lud, gdyż
pomści krew sług swoich i odpłaci zemstą swoim wrogom, a swoją ziemię i lud
oczyści.
3.
Modlitwa Anny (1 Sm 2,1-10)
Raduje się moje serce w Panu, moja moc dzięki Panu
wzrasta. Szeroko są otwarte me usta przeciw moim wrogom, raduję się bowiem z
Twego wybawienia. Nikt nie jest tak święty jak Pan, gdyż nie ma nikogo poza
Tobą i nie ma takiej skały jak nasz Bóg. Przestańcie mnożyć słowa wyniosłe. Niech nie wychodzi z waszych ust wyniosła mowa, gdyż Pan jest
Bogiem wszechwiedzącym, i to On waży uczynki. Łuki mocarzy się łamią, a słabi
przepasują się mocą. Syci za chleb się wynajmują, a głodni odpoczywają.
Niepłodna rodzi siedmioro, a wielodzietna staje się bezpłodna. Pan uśmierca i
ożywia, sprowadza do Szeolu i wyprowadza. Pan czyni biednym i bogatym, poniża i
wywyższa. Biednego dźwiga z prochu, z gnoju podnosi ubogiego,by go
posadzić wśród dostojników. I da im w
dziedzictwo tron chwały. Do Pana bowiem
należą filary ziemi, On na nich świat osadził. Stopy pobożnych będzie
ochraniał, bezbożni zaś zginą w ciemności, bo nie dzięki sile człowiek staje
się mocny. Pan zdruzgoce swoich przeciwników, On zagrzmi przeciw nim w niebiosach.
Pan osądzi krańce ziemi. On da siłę swojemu królowi, pomnoży moc swego
pomazańca.
4.
Modlitwa Habakuka (Ha 3,2-19)
Panie, usłyszałem Twój głos i zląkłem się! Panie, niech
Twoje dzieło ożyje, gdy czas nadejdzie, gdy czas nadejdzie, daj je poznać! Mimo
wzburzenia pamiętaj o miłosierdziu! Bóg przychodzi z Temanu, Święty z góry
Paran. Jego wspaniałość okrywa niebiosa, a Jego chwała napełnia ziemię. Jego
blask jest jak światłość, a z Jego ręki wychodzą promienie, w których ukryta
jest potęga. Przed Nim idzie zaraza, a za Nim pomór podąża. Stanął i potrząsnął
ziemią, spojrzał i zadrżały narody. Rozstępują się góry odwieczne, zapadają się
pradawne pagórki, a Jego drogi są pradawne. Widziałem namioty Kuszanu dotknięte
niedolą, drżą namioty ziemi Midian. Czy przeciw rzekom płoniesz gniewem, Panie?
Czy Twój gniew zwraca się przeciwko strumieniom? Czy na morze się uniosłeś,
skoro pędzisz na swoich koniach, i na zwycięskich rydwanach? Wyciągnąłeś swój
łuk, położyłeś strzałę na cięciwie. Rzekami przecinasz ziemię, na Twój widok
drżą góry, wzbierają wody, otchłań morska wydaje głos, unosi wysoko swoje
ramiona. Słońce i księżyc stanęły w miejscu wobec światła strzał wypuszczonych
przez Ciebie i wobec blasku Twojej
lśniącej włóczni. Gniewnie kroczysz po ziemi, zapalczywie depczesz narody.
Wyszedłeś, aby ocalić swój lud i wybawić swojego pomazańca. Zburzyłeś
wierzchołek domu bezbożnego, odsłoniłeś fundamenty aż do samej skały. Strzałami
przeszyłeś głowę ich wodza, gdy szaleli jak wicher, aby mnie zgubić. Radowali
się jak ci, którzy w ukryciu niszczą ubogiego. W morzu pogrążyłeś konie, we
wzburzonych wielkich wodach. Usłyszałem i zadygotało moje ciało, na Twój głos
zadrżały moje wargi, trwoga przenikła moje kości i zachwiały się moje nogi. Ze
spokojem oczekuję dnia utrapienia, który przyjdzie na lud, co nas gnębi. Nie
zazieleni się figowiec i nie będzie plonu w winnicach, uschnie drzewo oliwne, a
pola nie dostarczą pożywienia. Zabraknie owiec w zagrodach i nie będzie bydła w
oborach. A ja mimo to będę się radował w Panu, będę się weselić w Bogu, moim
Zbawcy. Bóg, Pan jest moją mocą, uczyni moje nogi jak nogi jelenia i zaprowadzi
mnie na wyżyny.
5.
Modlitwa Izajasza (Iz 26,1-19)
W tym dniu będą śpiewać taką pieśń w ziemi judzkiej: Mamy
potężne miasto. Dla ocalenia postawił On mury i przedmurze. Otwórzcie bramy,
aby wszedł naród sprawiedliwy, który dochowuje wierności! Stałość jego
charakteru kształtujesz w pokoju, bo w Tobie pokłada nadzieję. Ufajcie Panu na
wieki, bo Pan jest wiekuistą Skałą! Uniżył bowiem mieszkających wysoko,
wyniosłe miasto uniżył, uniżył aż do ziemi, sprawił, że w proch upadło. Depczą
je nogi biednych, stopy ubogich. Ścieżka sprawiedliwego będzie prosta, Ty wyrównujesz drogę
sprawiedliwego. Tylko w ścieżce Twoich sądów, o Panie, pokładamy nadzieję. Twoje
imię i pamięć o Tobie są pragnieniem duszy. Moja dusza pragnie Ciebie w nocy,
duch, który jest we mnie, szuka Cię o świcie, bo kiedy sądzisz ziemię,
mieszkańcy świata uczą się
sprawiedliwości. Jeśli złoczyńca zostanie ułaskawiony, to nie nauczy się sprawiedliwości.
Na ziemi prawych będzie działał występnie i nie będzie miał względu na majestat
Pana. Panie, Twoja ręka jest wzniesiona, lecz oni tego nie widzą. Niech ujrzą i
się zawstydzą, bo troszczysz się gorliwie o lud! Niech ogień strawi Twoich nieprzyjaciół. Panie, Ty zapewnisz nam
pokój, bo przecież dla nas uczyniłeś wszystkie nasze dzieła. Panie, Boże nasz,
władcy inni niż Ty panowali nad nami, ale my będziemy wysławiać tylko Twoje
imię. Umarli nie ożyją i cienie zmarłych nie powstaną, ponieważ ich ukarałeś i
zniszczyłeś, wymazałeś o nich wszelką pamięć. Pomnożyłeś naród, o Panie,
pomnożyłeś naród, okryłeś się chwałą, rozszerzyłeś wszystkie granice kraju.
Panie, w ucisku szukali Ciebie, zanosili błagania, gdy ich karciłeś. Kobieta w
ciąży, gdy bliska jest porodu, wije się i krzyczy w bólach, tacy i my byliśmy
przed Tobą, Panie: Poczęliśmy, wiliśmy się w bólach, lecz było tak, jakbyśmy
rodzili wiatr – nie ocaliliśmy kraju, i nie narodzili się mieszkańcy świata.
Zmartwychwstanie i sąd Twoi umarli ożyją, trupy powstaną, spoczywający w prochu
obudzą się i radośnie zawołają, bo Twoja rosa będzie rosą światłości, a ziemia
wyda cienie zmarłych.
6.
Modlitwa Jonasza (Jon 2,3-10)
Wołałem w swej niedoli do Pana i mi odpowiedział. Z
otchłani Szeolu wzywałem pomocy i wysłuchałeś mojego głosu. Rzuciłeś mnie na
głębię pośrodku morza, a nurt mnie otoczył, wszystkie Twoje nawałnice i fale
przeszły nade mną. Wtedy powiedziałem: Zostałem wypędzony sprzed Twoich oczu,
czy jeszcze będę oglądał Twoją świętą świątynię? Okryły mnie wody aż do utraty tchu, otoczyła mnie toń sitowie
oplotło moją głowę. Zstąpiłem do fundamentów gór, w głąb ziemi, a jej zamki
zatrzasnęły się za mną na zawsze, ale Ty wyciągnąłeś mnie z dołu, Panie, mój
Boże. Gdy gasło we mnie życie, wspomniałem Pana, a moja modlitwa doszła do
Ciebie, do Twojej świętej świątyni. Ci, którzy hołdują próżnym marnościom,
opuszczają Tego, który okazał im łaskę. Ja jednak złożę Ci ofiarę dziękczynną,
a co ślubowałem, spełnię. Wybawienie jest bowiem u Pana.
7.
Modliwa Azariasza (Dn 3,26-45)
Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców; Imię
Twoje niech będzie uwielbiane i wysławiane na wieki, gdyż jesteś sprawiedliwy
we wszystkim, co nam uczyniłeś, wszystkie Twoje dzieła są prawdziwe, Twoje
drogi proste, a wszystkie Twoje wyroki słuszne. Osądziłeś nas sprawiedliwie we
wszystkim, co sprowadziłeś na nas i na
Jeruzalem, Twoje święte miasto naszych ojców. Bo według sprawiedliwego wyroku
uczyniłeś to wszystko z powodu naszych grzechów. Tak, zgrzeszyliśmy i
popełniliśmy nieprawości, opuszczając Ciebie. Okazaliśmy się przewrotni we
wszystkim, a przykazań Twojego Prawa nie słuchaliśmy. Nie zachowaliśmy ani nie
wypełnialiśmy tego, co nam nakazałeś, aby się nam dobrze powodziło. Teraz zaś
wszystko, co na nas sprowadziłeś, i wszystko, co nam uczyniłeś, uczyniłeś
według sprawiedliwego sądu. Wydałeś nas w ręce naszych niegodziwych
nieprzyjaciół, najgorszych spośród odstępców, i niesprawiedliwemu królowi,
najbardziej przewrotnemu na ziemi. Teraz zaś nie mamy odwagi otworzyć ust. Wstyd
i hańba okryły Twoje sługi i tych, którzy cześć Ci oddają. Nie opuszczaj nas do
końca – przez wzgląd na Twoje imię nie zrywaj swego przymierza. Nie odwracaj od
nas swego miłosierdzia, przez wzgląd na Abrahama, Twojego umiłowanego, Twego
sługę, Izaaka, i Twego świętego – Izraela. To im przyrzekłeś rozmnożyć ich
potomstwo jak gwiazdy na niebie i jak
piasek nad brzegiem morza. Władco, oto jesteśmy najmniejsi ze wszystkich
narodów, jesteśmy dziś poniżeni na całej
ziemi z powodu naszych grzechów. Nie ma obecnie władcy, proroka ani wodza, ani
całopalenia, ani ofiar, ani darów z pokarmów, ani z kadzidła. Nie ma gdzie
ofiarować Tobie pierwocin, by doznać Twojego miłosierdzia. Niech jednak z duszą
strapioną i duchem uniżonym znajdziemy u
Ciebie upodobanie jak całopalenia z baranów i cielców, i z tysięcy tłustych
owiec; taka niech będzie dziś nasza ofiara przed Tobą i niech dokona dzięki
Tobie przebłagania! Ci bowiem, którzy pokładają ufność w Tobie, nie mogą doznać
wstydu, lecz dzięki Tobie staną się doskonali. Teraz zaś chcemy trwać przy
Tobie całym sercem, odczuwamy lęk przed Tobą i szukamy Twojego oblicza. Nie
pozostawiaj nas w zawstydzeniu, lecz postępuj z nami według swej łagodności i
według wielkiego swego miłosierdzia. Wybaw nas przez swoje cuda i uczyń, Panie,
swoje imię sławnym! Niech doznają hańby wszyscy, którzy krzywdzą Twe sługi!
Niech wstyd ich okryje z powodu utraty wszelkiej mocy, a potęga ich niech
zostanie skruszona! Niech poznają, że Ty jesteś Panem, Bogiem Jedynym, pełnym
chwały na całej zamieszkanej ziemi.
8.
Modlitwa trzech młodzieńców (Dn 3,52-88)
Błogosławiony jesteś, Panie, Boże naszych ojców,
uwielbiony i wywyższony na wieki! Błogosławione Twoje imię pełne chwały, święte
i uwielbione, i wywyższane przez wszystkie wieki! Błogosławiony jesteś w
świątyni Twojej świętej chwały, wychwalany i uwielbiany na wieki. Błogosławiony
jesteś na swym królewskim tronie, wysławiany i wywyższany na wieki.
Błogosławiony jesteś Ty, który otchłanie
przenikasz i zasiadasz na cherubach, pełen chwały i wywyższany na wieki!
Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba, wysławiany i wywyższany na wieki!
Błogosławcie Pana, wszystkie dzieła Pańskie, chwalcie Go i wywyższajcie na
wieki! Błogosławcie Pana, aniołowie Pana, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki!
Błogosławcie Pana, niebiosa, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie
Pana, wszystkie wody ponad niebem, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki!
Błogosławcie Pana, wszystkie moce Pańskie, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki!
Błogosławcie Pana, słońce i księżycu, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki!
Błogosławcie Pana, gwiazdy nieba, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki!
Błogosławcie Pana, deszczu i roso, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki!
Błogosławcie Pana, wszystkie wichry, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie
Pana, ogniu i żarze, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana,
mrozie i chłodzie, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, rosy
i śnieżyce, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, lody i
chłodzie, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, szrony i
śniegi, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, noce i dni,
chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, światłości i mroku,
chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, błyskawice i chmury,
chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Niech ziemia błogosławi Pana, niech Go
chwali i wywyższa na wieki! Błogosławcie Pana, góry i pagórki, chwalcie Go i
wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, wszystkie rośliny ziemi, chwalcie Go
i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, źródła, chwalcie Go i wywyższajcie
na wieki! Błogosławcie Pana, morza i rzeki, chwalcie Go i wywyższajcie na
wieki! Błogosławcie Pana, wieloryby i
wszystko, co porusza się w wodach, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki!
Błogosławcie Pana, wszystkie ptaki powietrzne, chwalcie Go i wywyższajcie na
wieki! Błogosławcie Pana, zwierzęta domowe i dzikie, chwalcie Go i wywyższajcie
na wieki! Błogosławcie Pana, synowie ludzcy, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki!
Błogosławcie Pana, Izraelu, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie
Pana, kapłani, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, słudzy,
chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, duchy i dusze
sprawiedliwych, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, święci
i pokornego serca, chwalcie Go i wywyższajcie na wieki! Błogosławcie Pana, Chananiaszu, Azariaszu i Miszaelu, chwalcie
Go i wywyższajcie na wieki! On to bowiem uwolnił nas z Hadesu, i wybawił spod
władzy śmierci. Uratował nas spośród buchających płomieni, odkupił nas z ognia.
9.
Modlitwa Maryi (Łk 1,46-55)
Wysławiam Pana z głębi duszy! Bóg, mój Zbawiciel,
radością przepełnia mojego ducha, bo wejrzał na pokorę swojej służebnicy. Odtąd
błogosławioną będą mnie nazywać wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy
uczynił mi Wszechmocny, święte jest Jego imię. A miłosierdzie Jego z pokolenia
na pokolenie, dla tych, którzy się Go boją. Potężnych czynów dokonał swoim
ramieniem, zniweczył zamiary pysznych, powzięte w ich sercach. Strącił władców
z tronów, a pokornych wywyższył, głodujących nakarmił do syta, a bogatych
pozbawił wszystkiego. Przyszedł z pomocą
swemu słudze Izraelowi, pamięta bowiem o swoim miłosierdziu, jak przyrzekł
naszym praojcom, Abrahamowi i jego potomkom po wszystkie wieki.
10.
Modlitwa Zachariasza (Łk 1,68-79)
Niech będzie uwielbiony Pan, Bóg Izraela, bo swój lud
wziął w opiekę i odkupił. I wzbudził nam moc zbawczą w domu swego sługi Dawida,
jak zapowiedział z dawien dawna przez usta swych świętych proroków, że nas
wybawi od nieprzyjaciół i z rąk wszystkich prześladowców, że okaże miłosierdzie
naszym praojcom i będzie pamiętał o swoim świętym Przymierzu, o przysiędze,
którą złożył praojcu naszemu Abrahamowi, że da nam, wyrwanym z mocy
nieprzyjaciół, służyć Mu bez lęku, w pobożności i sprawiedliwości przed Nim, aż
do końca dni naszych. A ty, dziecko, zostaniesz nazwane prorokiem Najwyższego,
bo będziesz poprzedzać Pana, torując Mu drogi. Jego ludowi dasz poznać zbawienie przez odpuszczenie
grzechów. Dzięki wielkiemu zmiłowaniu naszego Boga, nawiedzi nas z wysoka Wschodzące
Słońce, by oświecić tych, którzy pozostają w mroku i cieniu śmierci i skierować
nasze kroki na drogę pokoju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz