piątek, 12 lutego 2021

KANON POKUTNY ŚW. ANDRZEJA Z KRETY - MODLITWY W CZASIE WIELKIEGO POSTU

 

KANON POKUTNY

ŚW. ANDRZEJA Z KRETY

 

Święty Andrzej z Krety, znany również jako Andrzej Jerozolimski, (+740)  biskup Gortyny na Krecie, teolog, kaznodzieja i twórca Kanonu pokutnego.

PIEŚŃ I

 

Wspomożyciel i opiekun był moim ocaleniem, On jest Bogiem moim i uwielbiać Go będę, On jest Bogiem ojca mego i będę Go wywyższał, albowiem chwalebnie swą potęgę okazał.

 

Zmiłuj się nade mną Boże, zmiłuj się.

 

Od czego mam zacząć opłakiwanie nieszczęsnego życia mego? Cóż uczynię początkiem tej skargi żałosnej, o Chryste miłosierny, odpuść mi moje winy!

 

Idź, nieszczęsna duszo, wraz z twoim ciałem, wyznaj winy Stworzycielowi wszystkiego, porzuć wreszcie swoje dotychczasowe bezsensowne życie i przynieś Bogu łzy nawrócenia.

 

Praojca Adama przestępstwo naśladowałem i poznałem, że sam, za przyczyną grzechów moich, ogołociłem się z Boga, z wiecznego królestwa i ze szczęścia.

 

Biada mi! O, nieszczęsna duszo, dlaczego upodobniłaś się do pierwszej Ewy? Źle spojrzałaś i okrutnie zostałaś zraniona, dotknęłaś drzewa i zuchwale spożyłaś bezsensowny pokarm.

 

Zamiast Ewy w mych zmysłach, w umyśle mym Ewa powstała, obudziła w ciele pożądliwy zamysł, obiecujący słodycz a przy skosztowaniu zawsze pełen goryczy.

 

Słusznie Adam został wypędzony z Edenu, bowiem nie zachował jedynego Twego, Zbawco, przykazania. Cóż zaś ja powinienem przecierpieć, skoro zawsze odrzucam życiodajne Twe Słowa?

 

Przewyższyłem Kainowe zabójstwo, gdy zgodziłem się być zabójcą duszy, kiedy walczyłem z nią moimi złymi czynami i prowokowałem grzeszne ciało.

 

Sprawiedliwości Abla nie naśladowałem, Jezu, nigdy nie przyniosłem Ci przyjemnych darów, ani też czynów miłych Tobie, ani ofiary czystej, ani życia nieskalanego.

 

Na podobieństwo Kaina, duszo nieszczęsna, razem przynieśliśmy Stwórcy wszystkiego czyny nieczyste, ofiarę skalaną i życie rozpustne, dlatego też zostaliśmy osądzeni.

 

Ożywiwszy proch, Stwórco, dałeś mi ciało i kości, tchnienie i życie, przeto, o Stworzycielu mój, Wybawicielu mój i Sędzio, przyjmij mnie kajającego się przed Tobą.

Wyznaję Ci, Zbawco, grzechy, które popełniłem oraz rany duszy i ciała zadane mi podstępnie przez moje zabójcze i skryte zamysły.

 

Chociaż zgrzeszyłem, Zbawco, to wiem, że jesteś Przyjacielem człowieka, karzesz ze współczuciem, a widząc płaczącego, żarliwie litujesz się nad nim i jak ojciec śpieszysz wezwać syna marnotrawnego.

 

Porzuconego przed wrotami Twymi, Zbawco, w starości nie strącaj mnie do piekła jako bezużytecznego, ale przed końcem moim odpuść mi grzechy moje jako Bóg Miłujący człowieka.

 

Wiedziony mymi zamysłami stałem się tym, który wpadł między zbójców. Teraz cały jestem przez nich poraniony i pełen chorób, ale Ty sam, Chryste Zbawco, przyjdź i ulecz mnie.

 

Kapłan zobaczywszy mnie, przeszedł obok i lewita, widząc mnie w nieszczęściu, nagiego, wzgardził mną, ale Ty, Jezu, który z Maryi zajaśniałeś, przyjdź i ulituj się nade mną.

 

Baranku Boży, który gładzisz grzechy wszystkich, zdejmij ze mnie ciężkie brzemię grzechów i jako Miłosierny, daj mi łzy pociechy.

 

Nastał czas pokuty! Przychodzę do Ciebie, mego Stwórcy: zdejmij ze mnie ciężkie brzemię grzechów i jako Miłosierny, daj mi łzy nawrócenia.

Nie gardź mną, Zbawco, nie odrzucaj od Twego oblicza, zdejmij ze mnie ciężkie brzemię grzechów i jako Miłosierny, daruj mi odpuszczenie mych grzesznych upadków.

 

Grzechy moje świadome i mimowolne, Zbawco, jawne i skryte, znane i nieznane – wszystkie jako Bóg mi wybacz, oczyść mnie i zbaw.

 

Już od młodości Twe przykazania naruszałem nie walcząc z żądzami, kroczyłem przez życie w rozpaczy. Dlatego też wzywam do Ciebie, Zbawicielu: Ocal mnie chociażby u kresu mego życia!

 

Roztrwoniłem bogactwo duszy mej w nierządzie, Zbawco, nie wydałem owoców pobożności, czując jednak głód wołam: Ojcze miłosierdzia, pośpiesz i ulituj się nade mną!

 

Przed Tobą padam Jezu, bo zgrzeszyłem przeciwko Tobie; zabierz moje ciężkie brzemię grzechów i jako Miłosierny, daj mi łzy pociechy.

 

Nie sądź się ze mną, ważąc me czyny, badając słowa i ujawniając pragnienia, ale w miłosierdziu Twym, nie bacząc na me przestępstwa, zbaw mnie, o Wszechmocny!

 

Chwała Ojcu i Synowi, i Świętemu Duchowi i teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Trójco nadprzyrodzona, czczona w jedności, zdejmij ze mnie ciężkie brzemię grzechów i jako Miłosierna, daj mi łzy pociechy.

 

Bogurodzico, nadziejo i obrono śpiewających Tobie, zdejmij ze mnie ciężkie brzemię grzechów i jako Władczyni czysta przyjmij mnie, kajającego się.

 

PIEŚŃ II

 

Patrzcie, patrzcie, oto Ja Jestem Bogiem, który niegdyś w pustyni swemu ludowi zesłał  manne, i jedną tylko prawicą i mocą swą wytoczył wodę z kamienia.

Zmiłuj się nade mną Boże, zmiłuj się.

 

Patrzcie, patrzcie, że ja jestem Bogiem! Usłuchaj, duszo ma, wołającego Pana i porzuć dotychczasowy grzech, i ulęknij się Pana, jako Nieprzekupnego, i jako Sędziego i Boga.

 

Do kogóż się upodobniłaś, grzeszna duszo, jak nie do pierwszego Kaina i Lamecha owego, gdy ukamienowałaś ciało występkami i rozum zabiłaś bezsensownymi dążeniami?

 

Wspominając wszystkich żyjących przed Prawem, o duszo, nie upodobniłaś się do Seta, ani Enosza nie naśladowałaś, ani Henocha przez przemienienie, ani też Noego, lecz okazałaś się obca życiu sprawiedliwych.

Ty jedna, duszo moja, otworzyłaś otchłań gniewu twego Boga, i wszystko zatopiłaś jak ziemię – ciało, uczynki i życie, i pozostałaś poza zbawczą arką.

 

Męża zabiłem – płacząc wołał Lamech – gdy mnie zranił, i młodzieńca, gdy zrobił mi siniec; a ty, duszo moja, nie drżysz, zbrukawszy ciało i zbezcześciwszy rozum?

 

O, jakże naśladując Lamecha, dawnego zabójcę, żądzami rozkoszy zabiłem duszę jak tamten męża, rozum jak ów młodzieńca, a ciało me pozbawiłem życia, jak Kain brata swego.

 

Pragnęłaś duszo z pomocą twych żądz wznieść babilońską wieżę i zbudować twierdzę, ale powstrzymał te zamysły Stwórca i obalił na ziemię twoje budowle.

 

Pokryty ranami jestem i strupami; oto strzały wroga, przeszywające mą duszę i ciało, oto rany, wrzody i strupy, które są świadectwem samowolnych mych żądz.

 

Pan, rozgniewany nieprawościami, zesłał deszcz ognisty i niegdyś spalił Sodomitów; ty zaś, duszo, zapaliłaś ogień Gehenny, w którym przyjdzie ci spłonąć.

Znajcie i ujrzyjcie, że ja jestem Bogiem, który bada serca, wyjawia myśli, ukazuje czyny i spala grzechy, broni sieroty i pokornych, i ubogich.

 

Chwała Ojcu i Synowi, i Świętemu Duchowi i teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

 

Niemająca początku, niestworzona Trójco, nierozdzielna Jedności! Przyjmij mnie kajającego się i zbaw grzesznego, Twoim bowiem jestem stworzeniem. Nie wzgardź mną, lecz oszczędź i wybaw od ognistego wyroku.

 

Przeczysta Władczyni, Boża Rodzicielko, nadziejo przybiegających do Ciebie i cicha przystani pośród burz, błaganiem Twym nakłoń ku mnie Miłosiernego Stwórcę i Syna Twego.

 

Pieśń III

 

Umocnij, Panie, na opoce Twych przykazań moje zachwiane serce, albowiem Ty jedyny jesteś święty, Ty jedyny jesteś Panem.

 

Zmiłuj się nade mną Boże, zmiłuj się.

 

W Tobie, zwycięzcy śmierci, znalazłem źródło życia i przed końcem swych dni wołam do Ciebie z głębi serca: zgrzeszyłem, oczyść i zbaw mnie!

Zbawco, w nierządzie naśladowałem współczesnych Noemu i odziedziczyłem ich wyrok: pogrążenie w wodach potopu.

 

Zgrzeszyłem Panie, zgrzeszyłem przed Tobą, oczyść mnie, bo nie ma wśród ludzi grzesznika, którego nie przerósłbym grzechami.

 

Duszo ma, naśladując ojcobójcę Chama nie przykryłaś nagości bliźniego i oblicza swego od niej nie odwróciłaś.

 

Nieszczęsna duszo, nie odziedziczyłaś błogosławieństwa Sema, ani rozległych posiadłości jak Jafet, nie otrzymałaś na ziemi wybaczenia grzechów.

 

Oddal się duszo moja od ziemi Haran, od grzechu; idź do ziemi – dziedzictwa Abrahama, tętniącej źródłem wiecznie żywej niezniszczalności.

 

Słyszałaś, duszo moja, o Abrahamie, który niegdyś porzucił ziemię ojczystą i stał się wędrowcem; naśladuj więc jego postawę.

 

Ugościwszy aniołów pod dębem w Mambre, patriarcha Abraham w nagrodę otrzymał na starość obietnicę.

 

O nieszczęsna duszo moja, wiesz, jak Izaak stał się mistyczną ofiarą przyniesioną Panu, idź za jego przykładem.

 

Słyszałaś duszo moja, że Izmael został wypędzony jako owoc niewolnicy, bądź więc czujna i uważaj, aby za rozpustę nic podobnego cię nie spotkało.

 

Upodobniłaś się duszo moja do dawnej Hagar, Egipcjanki, gdy stałaś się niewolnicą własnej samowoli i zrodziłaś nowego Izmaela – pogardę.

 

Wiedziałaś duszo moja o Jakubowej drabinie z ziemi do nieba, więc czemu nie wybrałaś pewnego po niej wstępowania – pobożności?

 

Naśladuj kapłana Bożego i samotnego króla Szalemu Melchisedeka – obraz życia Chrystusa pośród ludzi na ziemi.

 

Nie stań się duszo słupem soli, kiedy obrócisz się wstecz; niech przerazi cię przykład Sodomitów i na górze w Soar szukaj ratunku.

 

Od ognia grzechu jak Lot uciekaj, duszo ma, uciekaj od Sodomy i Gomory, uciekaj od płomienia wszelkiego bezsensownego pragnienia.

 

Do Ciebie wołam, Panie – zmiłuj się nade mną, zmiłuj się, gdy przyjdziesz z aniołami Twoimi, oddać każdemu według jego uczynków.

 

Władco, błagań tych, którzy do Ciebie się modlą, nie odrzucaj, ale zmiłuj się Boże Miłujący człowieka i daruj wierzącym odpuszczenie grzechów.

 

Chwała Ojcu, i Synowi, i Świętemu Duchowi i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

 

Trójco prosta, niestworzona, Istoto bez początku, w Trzech Osobach wielbiona, zbaw nas z ufnością oddających hołd Twej potędze.

 

Od Ojca Syna Przedwiecznego, zrodziłaś w ziemskim czasie Bogurodzico, bez udziału mężczyzny – przedziwny to cud: karmiąc piersią pozostajesz Dziewicą.


PIEŚŃ IV

 

Prorok usłyszał o Twoim przyjściu, Panie i uląkł się, że zamierzasz narodzić się z Dziewicy i objawić się ludziom, i rzekł: Usłyszałem o Tobie wieść, Panie i uląkłem się, chwała Twojej potędze.

 

Zmiłuj się nade mną Boże, zmiłuj się.

 

Dziełami Twymi nie pogardzaj, nie porzucaj Twego stworzenia Sędzio Sprawiedliwy; i chociaż ja jeden zgrzeszyłem jako człowiek bardziej niż inni ludzie, to Ty, Miłujący człowieka, jako Pan wszystkich, masz władzę odpuszczenia grzechów.

Nadchodzi koniec, duszo ma, przybliża się, lecz ty nic nie czynisz, nie przygotowujesz się. Czas dobiega końca, powstań, Sędzia już blisko, u drzwi: życie jak sen, jak kwiat przemija, czemuż więc szamotamy się na próżno?

 

Przebudź się duszo ma i rozmyślaj o uczynkach, które popełniłaś, i wejrzyj na nie raz jeszcze, i wylej krople twych łez, odważnie wyznaj Chrystusowi swe czyny i zamiary, a zostaniesz usprawiedliwiona.

 

Nie ma w życiu grzechu, ani czynu, ani zła, którego bym, Zbawicielu, nie popełnił jak nikt nigdy dotąd: rozumem, pragnieniem, myślą, czynem i zamiarem.

 

Dlatego też zostałem osądzony, dlatego ja nieszczęsny osądzam się przez własne sumienie, nad które nie ma nic sroższego w świecie. Sędzio, Wybawco mój, Ty mnie znasz – oszczędź, wybaw i zbaw mnie, sługę Twego.

 

Drabina, którą widział niegdyś wielki z patriarchów Jakub, wskazówką jest, o duszo moja, czynnego wstępowania – oświecenia rozumu; jeśli więc chcesz żyć uczynkami i w duchowym doskonaleniu – odnów się.

 

Patriarcha Jakub z potrzeby cierpiał znój dnia i znosił chłód nocy, każdego dnia strzegł i pasł stada, trudził się i pracował, aby posiąść dwie żony.

Dwie żony pojmuj jako działanie i mądrość w duchowym doskonaleniu: wielodzietną Leę jako działanie, a Rachelę jako otrzymaną po wielu trudach, mądrość, bowiem tylko wysiłek, duszo ma, umacnia działanie i duchową doskonałość.

 

Czuwaj, duszo ma, bądź mężna jak niegdyś wielki z patriarchów Jakub, aby osiągnąć zdolność duchowego doskonalenia, aby stać się rozumem widzącym Boga, i przeniknąć kontemplacji mrok nieprzenikniony, i posiąść wielki skarb.

 

Wielki patriarcha Jakub nazwany Izraelem, zrodziwszy dwunastu patriarchów, ukazał ci mistycznie, duszo moja, drabinę czynnego wstępowania; mądrze rozstawił dzieci jako podstawę drabiny, a jej szczeble wskazał jako stopnie wstępowania na wyżyny doskonałości.

 

O duszo, naśladowałaś nienawistnego Ezawa, oddałaś swemu prześladowcy pierwotne pierworództwo, pozbawiłaś się ojcowskiego błogosławieństwa, nieszczęsna, i dwakroć upadłaś: czynem i rozumieniem, dlatego też kajaj się teraz.

 

Edomem został Ezaw nazwany za wyjątkowe pożądanie kobiet; on to bowiem niepohamowaniem rozpalany i rozkoszami kalany Edomem był przezwany, gdyż imię to znaczy „palenie duszy grzech miłującej”.

Słysząc o siedzącym na gnojowisku i usprawiedliwionym Hiobie, nie naśladowałaś moja duszo jego męstwa – nie miałaś silnej woli we wszystkim, co wiesz i czego doświadczyłaś, lecz okazałaś się

niecierpliwą.

 

Ten, który pierwej zasiadał na tronie, dziś na gnojowisku poraniony i nagi, który miał wiele dzieci i bogactw, nagle bezdzietny i bezdomny; gnojowisko zastąpiło mu komnaty, a strupy – klejnoty.

 

Człowiek obleczony w królewski majestat, koronę i purpurę, majętny i sprawiedliwy, mający wiele bogactw i stad, utraciwszy nagle majątek, chwałę i królestwo, stał się nędzarzem.

 

Jeśli Hiob, będąc sprawiedliwym i nieskalanym bardziej niż inni, nie uniknął zasadzek i sieci oszusta, cóż poczniesz ty, rozmiłowana w nieprawościach nieszczęsna duszo, gdy dosięgnie cię coś niespodziewanego?

 

Cały pokryłem się wrzodami – ciało skalałem, ducha zbezcześciłem, lecz Ty, Chryste – lekarzu, jedno i drugie ulecz, obmyj, oczyść i okaż czystszym od śniegu, kajam się bowiem przed Tobą, Zbawco mój.

 

Ukrzyżowane Słowo: Ciało Twoje i Krew za wszystkich ofiarowałeś – Ciało, aby mnie odnowić, Krew, by mnie obmyć, ducha oddałeś, Chryste, aby mnie doprowadzić do Twego Ojca.

 

Pośrodku ziemi uczyniłeś zbawienie, Miłosierny, abyśmy zostali zbawieni. Dobrowolnie na drzewie ukrzyżowany zostałeś; otwiera się zamknięty Raj, a niebiańskie i ziemskie stworzenia, wszystkie ludy zbawione, kłaniają się Tobie.

 

O Słowo, Krew z Twojego boku tocząca wodę odpuszczenia grzechów niech będzie mi kąpielą i zarazem napojem; abym się cały oczyścił namaszczając się jak olejem i gasząc moje pragnienie jak napojem życiodajnymi Twymi słowami.

 

Pozbawiony jestem komnaty, pozbawiony wesela i wieczerzy zarazem; lampa zgasła oliwy nie mając, komnatę zamknięto, gdy spałem, uczta skończona, a ja z rękami i nogami związanymi precz zostałem wyrzucony.

 

Kościół otrzymał Twój życiodajny bok jak kielich, który wytoczył nam dwa potoki: odpuszczenia grzechów i rozumienia, na obraz Starego i Nowego, obu razem Testamentów, Zbawco nasz.

 

Czas mego życia jest krótki, zła i nieprawości pełen, lecz w pokucie mnie przyjmij, przywołaj do poznania prawdy, abym nie stał się zdobyczą i pokarmem wroga; Ty sam, Zbawicielu, ulituj się nade mną.

 

Pyszny jestem w słowach i okrutny sercem bez potrzeby i bez powodu. Z faryzeuszem wraz nie osądzaj mnie, lecz celnika  pokorę mi daruj i z nim mnie policz, Sędzio sprawiedliwy.

 

Wiem, Miłosierny, że zgrzeszyłem, skalałem naczynie ciała mego, lecz pokutjącego przyjmij mnie i wezwij do poznania prawdy, abym nie stał się zdobyczą i pokarmem wroga – Sam, Zbawco, ulituj się nade mną.

 

Bożkiem się stałem dla siebie samego skaziwszy duszę swą żądzami, lecz pokutującego przyjmij mnie, Miłosierny, i wezwij do poznania prawdy, abym nie stał się zdobyczą i pokarmem wroga – Sam, Zbawco, ulituj się nade mną.

 

Twego głosu nie usłuchałem, przestąpiłem Twe Pismo Dawco Prawa, lecz pokutującego przyjmij mnie i wezwij do poznania prawdy, abym nie stał się zdobyczą i pokarmem wroga – Sam, Zbawco, ulituj się nade mną.

 

Chwała Ojcu i Synowi, i Świętemu Duchowi i teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

Jako nierozdzielne co do istoty, niezlane co do Osób, poznaję Cię, Troiście Jedyne Bóstwo jako jedynowładcze i współpanujące – wznoszę Ci pieśń wielką, na wysokościach po trzykroć śpiewaną.

 

I rodzisz, i zachowujesz dziewictwo, i według natury pozostajesz w obu wypadkach Dziewicą. Zrodzony przez Ciebie odnawia prawa natury, łono rodzi pozostając dziewiczym, bo gdy Bóg zechce, zwyciężony jest porządek natury, On bowiem czyni to, co zechce.

 

PIEŚŃ V

Ty, który miłujesz człowieka, oświeć od nocy czuwającego; błagam Cię, również i mnie prowadź ścieżką Twych przykazań i naucz mnie, Zbawco, czynić Twoją wolę.

 

Zmiłuj się nade mną Boże, zmiłuj się.

 

W ciemności spędzałem zawsze moje życie, mrokiem bowiem i mgłą głęboką była mi noc grzechu, ale ukaż mnie, Zbawco, synem jasności.

 

Ja nieszczęsny, naśladując Rubena, popełniłem przestępczy i nieprawy czyn przed Najwyższym Bogiem – skalałem moje łoże, jak tamten ojcowskie.

 

 

Wyznaję przed Tobą Chrystusie Królu: zgrzeszyłem, zgrzeszyłem, jak niegdyś bracia sprzedając Józefa, owoc czystości i cnoty.

 

Dusza sprawiedliwa przez krewnych spętana została, umiłowany został sprzedany w niewolę, zwiastując obraz Pana, ty zaś duszo w całości słabościom swym sama się zaprzedałaś.

 

Duszo nieszczęsna i niedoświadczona, naśladuj mądrego i cnotliwego Józefa i nie kalaj się bezsensownymi pragnieniami, gdy postępujesz wbrew przykazaniom.

 

Panie i Władco, Józef przebywał niegdyś w jamie na obraz Twego pogrzebu i zmartwychwstania. A kiedyż ja ofiaruję Ci coś podobnego?

 

Słyszałaś duszo o koszu Mojżesza unoszonym na falach wód rzeki; jak niegdyś w arce, uniknął skutków złego zamiaru faraona.

 

Jeśli słyszałaś, duszo nieszczęsna, o akuszerkach zabijających niegdyś męskich noworodków jako owoc cnoty – to teraz, na podobieństwo Mojżesza, ssij mądrość.

 

Wielki Mojżesz Egipcjanina poraził, ty zaś, duszo, nieszczęsnego rozumu nie zabiłaś, więc powiedz: jakże, kajając się, zamieszkasz w pustyni pełnej pokus?

Wielki Mojżesz zamieszkał na pustyni; udaj się więc duszo, naśladuj jego życie, abyś i ty w krzaku objawienie Boga ujrzała.

 

Przedstawiaj, duszo, laskę Mojżesza, która uderzyła morze i z głębiny uczyniła suchy ląd na obraz krzyża Bożego, którym i ty możesz dokonać wielkich dzieł.

 

Aaron przynosił Bogu płomień czysty, bez domieszek, lecz Chofni i Pinechas, jak ty, duszo, przynieśli bezbożne, skalane życie.

 

Władco, pomóż mi, bo przez złe usposobienie ma dusza i ciało stały się jak Jannes i Jambres dla okrutnego faraona, i duchem jestem zagubiony.

 

Nieszczęsny, zmieszałem rozum z nieczystością, lecz obmyj mnie, Władco, w kąpieli moich łez, błagam Cię, wybiel jak śnieg szatę mego ciała.

 

Gdy badam swe uczynki, Zbawco, widzę siebie grzeszącego ponad wszystkich ludzi, bo grzeszyłem kierując się rozumem, a nie nieświadomie.

 

Oszczędź, oszczędź, Panie, Twoje stworzenie. Zgrzeszyłem, odpuść mi, tylko Ty jeden bowiem jesteś czysty z natury i prócz Ciebie nie ma nikogo innego wolnego od nieczystości.

 

Zbawco, będąc Bogiem, dla mnie przyjąłeś mój obraz; dokonałeś cudów: uzdrawiając trędowatych, umacniając paralityka, krwawiącej niewieście zatrzymując krwotok dotknięciem Twych szat.

 

Nieszczęsna duszo, naśladuj krwawiącą kobietę, przypadnij, schwyć się szaty Chrystusa, aby wybawić się od chorób i usłyszeć od Niego słowa: twoja wiara cię zbawiła.

 

Weź przykład, o nieszczęsna duszo, ze zgarbionej do ziemi kobiety, przyjdź, przypadnij do nóg Jezusa, aby cię uzdrowił, i abyś chodziła prosto Jego drogami.

 

Władco, jeśli jesteś głęboką studnią, wytocz mi wodę z najczystszych żył Twoich, abym jak Samarytanka pił i nigdy nie pragnął, wylewasz bowiem życiodajne potoki.

 

Panie i Władco, niech łzy moje staną się mym Syloamem, abym obmył źrenice swego serca i w myślach oglądał Cię, Światłości Przedwieczna.

 

Chwała Ojcu i Synowi, i Świętemu Duchowi i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

 

Ciebie, święta Trójco, wysławiamy - jedynego Boga: Święty, Święty, Święty jesteś Ojcze, Synu i Duchu, prosta Istoto, Jedności zawsze wywyższana.

W Tobie, nieskalana, nieznająca męża, Matko Dziewico, Bóg, Twórca wieków, przyodział się w moje ciało i z boską zjednoczył ludzką naturę.

 

PIEŚŃ VI

Z całego serca wzywam do miłosiernego Boga: usłyszał moje wołanie z otchłani Hadesu i ocalił me życie od upadku.

 

Zmiłuj się nade mną Boże, zmiłuj się.

 

Szczerze Ci przynoszę, Zbawco, łzy mych oczu i wzdychania wołające z głębi serca: Boże, zgrzeszyłem przed Tobą, oczyść mnie.

 

Jak Datan i Abiran, duszo ma, odstąpiłaś od swego Pana, lecz z najgłębszego piekła wezwij: oszczędź mnie Boże, by nie pokryła cię czeluść ziemi.

 

Rozszalałaś się jak jałówka, stając się podobną Efraimowi, lecz uskrzydliwszy rozum uczynkami i duchowym doskonaleniem, jak sarna od sideł ratuj życie swoje.

 

Niech ręka Mojżesza przekona nas, duszo, o tym, jak Bóg może wybielić i oczyścić życie trędowate; i nie rozpaczaj nad sobą, choć i Ty jesteś porażona trądem.

 

Fale mych grzechów, Zbawco, pokrywają mnie nagle, jak wracające w Morzu Czerwonym wody pokryły niegdyś Egipcjan i ich wodzów.

Nierozumną wolę miałaś, duszo; jak niegdyś Izrael, zamiast Bożej manny bezsensownie wolałaś rozkoszne żądzami nasycenie.

 

Studnie kananejskich myśli wybrałaś, duszo, zamiast skały ze źródłem, z której mądrości rzeka, jak kielich, wylewa potoki teologii.

 

Zamiast niebiańskiego pokarmu wybrałaś, duszo moja, świńskie mięso, kotły i strawę egipską; tak, jak niegdyś nierozumny naród na pustyni.

 

Sługa Twój, Mojżesz, uderzył laską skałę; objawił tym tajemnicę rany w życiodajnym boku Tobie, Zbawco, zadanej, z której wszyscy czerpiemy napój życia.

 

Duszo, badaj i jak Jozue oglądaj Ziemię Obiecaną; jakaż ona jest? I zamieszkaj w niej poprzez przestrzeganie Prawa.

 

Powstań i pokonaj żądze cielesne, jak niegdyś Jozue Amalekitę; i tak, jak on Gibeonitów, zwyciężaj nieustannie oszukańcze zamysły.

 

Bóg ci nakazuje, duszo, przekrocz upływającą naturę czasu, jak niegdyś arka, i wejdź, zawładnij ową ziemią, by wypełniła się obietnica.

 

Zbawco, jak uratowałeś wołającego Piotra, tak i mnie pośpiesz wybawić od bestii; podaj mi Swą rękę i wyciągnij z głębiny grzechu.

Przystań spokojną widzę w Tobie, Chrystusie, Władco; proszę, pośpiesz mnie wybawić z niezmierzonych głębin grzechu i rozpaczy.

 

Zbawicielu, jestem zagubioną niegdyś drachmą z królewskim wizerunkiem, ale Ty, Słowo, zapal pochodnię Twego Poprzednika i odszukaj we mnie Twój obraz.

 

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

 

Jestem Trójcą prostą i niepodzielną, podzielną jedynie w Osobach; jestem jednością zjednoczoną w istocie, głosi Ojciec, Syn i Boży Duch.

 

Łono Twoje zrodziło nam Boga, który przyjął nasz obraz. Jego, jako Stwórcę Wszechrzeczy, błagaj, Bogurodzico, abyśmy dzięki Twym modlitwom zostali usprawiedliwieni.

 

PIEŚŃ VII

Zgrzeszyliśmy, czyniliśmy nieprawości, postępowaliśmy niesprawiedliwie wobec Ciebie, odstąpiliśmy od Twoich przykazań i nie wypełnialiśmy ich, ale nie porzucaj nas, Boże naszych ojców.

 

Zmiłuj się nade mną Boże, zmiłuj się.

 

Zgrzeszyłem, żyłem w nieprawościach i odrzuciłem Twoje przykazania, zrodzony bowiem już jestem w grzechach, a do wrzodów dodałem sobie jeszcze rany, lecz – jako Miłosierny – zmiłuj się nade mną, ojców Boże.

 

Tajemnice serca mego wyznałem Tobie, mojemu Sędziemu; wejrzyj na mą pokorę, wejrzyj i na mój smutek, dostrzeż mój sąd nad sobą samym i jako Miłosierny Bóg ojców zmiłuj się nade mną.

 

Saul, gubiąc osły swego ojca, wraz z wieścią o nich niespodziewanie otrzymał królestwo; ty zaś, duszo, nie zapominaj się i strzeż się, gdy swoje zwierzęce żądze wywyższasz ponad Królestwo Chrystusa.

 

Jeśli nawet przodek Boga, Dawid, niegdyś bardzo zgrzeszył strzałą nierządu ugodzony i włócznią okrutnego zabójstwa zniewolony, to ty, duszo moja, cierpisz za gorsze czyny pełniane pod wpływem samowolnych żądz.

 

Niegdyś Dawid przyłożył do nieprawości nieprawość, dodając do zabójstwa nierząd, lecz natychmiast głęboko  żałował; ty, duszo, uczyniłaś większe zło i nie kajałaś się przed Bogiem.

 

Dawid niegdyś pieśń ułożył, malując w niej, jak na obrazie, oskarżenie popełnionego przez siebie uczynku i wołając: Zmiłuj się nade mną, oczyść mnie, Boże wszystkich, choć przeciw Tobie zgrzeszyłem.

Gdy arka wieziona była na wozie, wtedy Uzza za samo tylko dotknięcie przewracającego się wołu doświadczył Bożego gniewu; unikając jego zuchwałości to, co Boże, czcij duszo należycie.

 

Słyszałaś o Absalomie, jak powstał przeciwko naturze, poznałaś jego ohydne czyny, którymi skalał łoże ojca swego, Dawida; mimo tego naśladowałaś jego namiętne i żądne rozkoszy skłonności.

 

Poddałaś w niewolę twą wolną godność ciału swemu, znalazłszy bowiem innego wroga, Achitofela, poszłaś, duszo, za jego radami; lecz sam Chrystus je zniweczył, abyś mimo wszystko dostąpiła zbawienia.

 

Cudny Salomon i łaski mądrości pełen, ten niegdyś zło przed obliczem Boga uczynił, oddalając się od Niego, a ty, duszo, przeklętym twoim życiem, stałaś się jemu podobna.

 

Wielbiciel mądrości kalał się pociągany namiętnościami rozkoszy swoich i jako miłośnik niewiast bałwochwalczych stał się obcym Bogu. O, biada mi, duszo, gdyż w umyśle też go naśladowałaś brudnymi pragnieniami rozkoszy.

 

Poszłaś za przykładem Roboama, który nie posłuchał rady ojcowskiej, i najgorszego sługi, niegdyś buntownika, Jeroboama; duszo, unikaj ich naśladowania i wołaj do Boga: zgrzeszyłam, zmiłuj się nade mną!

Biada mi! Naśladowałaś bowiem, duszo, obrzydliwości Achaba, okazałaś się przytułkiem dla nieczystości cielesnych i pełnym żądz naczyniem haniebnym, lecz z głębin twych westchnij i wyjaw Bogu swe grzechy.

 

Niegdyś Eliasz spalił po dwakroć sług Jezabel, gdy wytracił bezwstydnych proroków, aby ukazać prawdziwe oblicze Achaba; ale ty, duszo, unikaj naśladowania tych obojga i umacniaj się.

 

Zamknęło się dla ciebie, duszo, niebo i głód Boży cię dosięgnął jak niegdyś Achaba, gdy nie usłuchał słów Eliasza z Tiszbe, lecz, naśladując wdowę z Sarepty, nasyć duszę proroka.

 

Samowolnie, duszo, zgromadziłaś bezbożności Manassesa, przemieniając pogańskie bożki w żądze i pomnażając obrzydliwość, ale naśladując gorąco jego pokutę dostąp ukojenia.

 

Przypadam ku Tobie i ofiaruję Ci – niczym łzy – me słowa: zgrzeszyłem tak, jak nie zgrzeszyła nierządnica, i w nieprawościach żyłem tak, jak nikt inny na ziemi, lecz ulituj się nad Twym stworzeniem, Władco, i przywołaj je do Siebie.

 

Zbawco, pogrzebałem Twój obraz i zniszczyłem Twe przykazanie, całe piękno we mnie sczerniało i światłość zagasiły me żądze, lecz, litując się nade mną, daruj mi to, o czym śpiewa Dawid – radość.

Nawróć się, pokutuj, ujawnij to, co skryte, wyznaj Bogu Wszechwiedzącemu: Ty znasz moje tajemnice, Jedyny Zbawicielu, lecz – jak śpiewa Dawid –zlituj się nade mną według miłosierdzia Twego.

 

Dni me przeminęły jak sen o poranku, dlatego szlocham na swym łożu, jak Hiskiasz, by wydłużone mi były lata; lecz jakiż Izajasz stanie przed tobą, duszo, jeśli nie Bóg wszystkich?

 

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

 

Trójca prosta, nierozdzielna, współistotna, jedna natura, Światłości i Światłość, trzej święci i jeden święty Bóg Trójca, w pieśniach wywyższany. Zaśpiewaj więc i ty, duszo, wysław Życie i Życia – Boga wszystkich.

 

Śpiewamy Tobie, błogosławimy Ciebie, kłaniamy się Tobie, Boża Rodzicielko, Ty bowiem zrodziłaś jednego z niepodzielnej Trójcy, Chrystusa Boga, i otworzyłaś nam, żyjącym na ziemi, przybytki nieba.

 

PIEŚŃ VIII

Wszelkie stworzenia i istoty, śpiewajcie Temu, którego wychwalają wszystkie zastępy niebiańskie, przed którym drżą Cherubini i Serafini; błogosławcie Go i wywyższajcie po wsze czasy.

 

Zmiłuj się nade mną Boże, zmiłuj się.

 

Zmiłuj się nade mną grzesznym, Zbawco, pobudź mój rozum do nawrócenia, przyjmij kajającego się, ulituj się nad wołającym: Zgrzeszyłem przeciw Tobie – zbaw mnie, żyłem w nieprawości – zmiłuj się nade mną.

 

Na niebiosa wieziony Eliasz, wstąpił na rydwan cnót i wzniósł się ponad wszystko, co ziemskie; przeto myśl, duszo, o jego wstępowaniu.

 

Elizeusz płaszczem Eliasza rozdzielił niegdyś wody Jordanu na jedną i drugą stronę; ty, duszo moja, nie otrzymałaś tej łaski z powodu braku opanowania.

 

Elizeusz, przyjąwszy niegdyś płaszcz Eliasza, otrzymał od Boga podwójną łaskę; ty, duszo moja, nie otrzymałaś tej łaski z powodu braku opanowania.

 

Niegdyś Szunamitka z gorliwością ugościła Sprawiedliwego; ty, duszo, nie przyjęłaś do swego domu ani wędrowca, ani przybysza, dlatego z komnaty weselnej zostaniesz z płaczem precz wyrzucona.

Nieszczęsna duszo, nieustannie naśladowałaś skalany rozum Gehazi, więc choć na starość odrzuć jego żądzę bogactw, uciekaj przed ogniem Gehenny, odstąp od zła swego.

 

Pozazdrościwszy Ozjaszowi, duszo, jego trąd otrzymałaś podwójnie, zamyślasz bowiem to, czego nie trzeba, i czynisz nieprawość. Porzuć więc to, co posiadasz, i przybiegnij okazać skruchę.

 

Słyszałaś, duszo, o mieszkańcach Niniwy stolicy starożytnej Asyrii, kajających się przed Bogiem w łachmanach i popiele; tych nie naśladowałaś, choć okazałaś się gorszą od wszystkich, którzy zgrzeszyli przed Prawem i wobec Prawa.

 

Słyszałaś, duszo, o płaczu Jeremiasza, gdy w jamie błotnistej wołał do miasta Syjonu i czekał jego nawrócenia, przeto naśladuj pełne łez życie proroka i zyskasz zbawienie.

 

Jonasz uciekł do Tarsziszu, przewidując nawrócenie Niniwitan, znał bowiem jako Prorok miłosierdzie Boże i gorliwie pragnął, aby proroctwo nie okazało się fałszywym.

 

Słyszałaś, duszo, jak Daniel w jamie zamknął usta zwierząt, poznałaś, jak młodzieńcy, będący z Azariaszem, wiarą ugasili rozpalony płomień pieca.

Ze Starego Testamentu przywołałem ci wszystkich jako przykład, duszo, naśladuj więc miłe Bogu czyny sprawiedliwych, natomiast unikaj grzechów złych ludzi.

 

Sprawiedliwy Sędzio, Zbawco, zmiłuj się i wybaw mnie od ognia i kary, którym powinienem być sprawiedliwie poddany na sądzie, ulżyj mi przed końcem, daj mi cnotę i żal.

 

Jak rozbójnik wołam do Ciebie: wspomnij mnie! Jak Piotr gorzko płaczę: Wybacz mi, Zbawco! Jak celnik wołam do Ciebie, przelewam łzy jak nierządnica! Przyjmij moje łkanie jak niegdyś kobiety kananejskiej.

 

Ulecz, Zbawco, gnicie pokornej duszy mojej. Jedyny Lekarzu, nałóż mi plaster oraz olej i wino - uczynki płynące z nawrócenia, serdeczny żal ze łzami.

 

Naśladując kobietę kananejską i ja wołam do Syna Dawidowego: Zmiłuj się nade mną! Dotykam rąbka szaty jak cierpiąca na krwotok, płaczę jak Marta i Maria nad Łazarzem.

 

Wylewając naczynie łez jak mirrę na głowę, Zbawco, wołam do Ciebie jak nierządnica; szukając miłosierdzia, przynoszę błaganie i proszę o przebaczenie.

 

Jeśli nawet zgrzeszyłem wobec Ciebie najbardziej ze wszystkich, to, miłosierny Zbawco, przyjmij i mnie, kajającego się z bojaźnią i wołającego z miłością: Zgrzeszyłem wobec Ciebie jedynego, zmiłuj się nade mną, Miłosierny.

 

Oszczędź, Zbawco, swoje stworzenie i jak pasterz odnajdź zagubionego, ochraniaj zbłąkanego, zachowaj od wilka i uczyń mnie owieczką na pastwisku stad Twoich.

 

O, jakiż będzie strach, gdy Ty, Miłosierny, zasiądziesz jako Sędzia i okażesz budzącą bojaźń chwałę Twoją; Zbawco, piec będzie gorzeć i wszyscy drżeć będą przed majestatem trybunału Twego.

 

Błogosławmy Ojca i Syna i Ducha Świętego, i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

 

Przedwieczny Ojcze, Współprzedwieczny Synu, Pocieszycielu Łaskawy, Duchu Sprawiedliwy, Rodzicielu Boga Słowa, Słowo Przedwiecznego Ojca, Duchu Żywy i Stwarzający, Trójco Jedyna, zmiłuj się nade mną.

 

Ciało Emanuela niczym szkarłatny płaszcz zostało utkane w Twym łonie, Przeczysta, jakby z purpury ciała Twego, przeto Ciebie, jako Bogurodzicę, zaprawdę czcimy.


PIEŚŃ IX

Zrodzenie niepokalane jest niewypowiedziane, Owoc Matki nie znającej męża jest niezniszczalny, gdyż narodzenie Boże odnawia naturę.  Przeto wszystkie pokolenia prawowiernie wywyższają Cię, Bożą Oblubienicę i Matkę.

Zmiłuj się nade mną Boże, zmiłuj się.

 

Rozum jest zraniony, ciało osłabło, duch choruje, słowo straciło moc, życie zamiera i oto kres u drzwi; cóż przeto uczynisz, moja nieszczęsna duszo, gdy Sędzia przyjdzie badać twe czyny?

 

Pokazałem ci, duszo, opowieść Mojżesza o stworzeniu świata; od tego rozpoczynając historie spisane w Testamencie, mówiące o sprawiedliwych i nieprawych. O, duszo, grzesząc przeciwko Bogu, naśladowałaś tych drugich, a nie pierwszych.

 

Prawo stało się bezsilnym, Ewangelia nie skutkuje, całe Pismo jest dla ciebie nieprzydatne, prorocy i wszelkie słowo sprawiedliwe straciło moc, rany twoje, o duszo, pomnożyły się, gdyż nie było lekarza, który by cię uleczył.

 

Przywodzę ci przykłady z Nowego Testamentu, aby pobudzić cię, duszo, do rozrzewnienia – naśladuj sprawiedliwych, odwracaj się od przykładu grzesznych i ubłagaj Chrystusa modlitwami, postem, czystością i pokutą.

Chrystus wcieliwszy się wezwał do pokuty rozbójników i nierządnice. Nawróć się, duszo, brama królestwa jest już bowiem otworzona i przed tobą wchodzą w nią kajający się faryzeusze, celnicy i nierządnice.

 

Chrystus wcielił się, stał mi się wspólny ciałem i dobrowolnie wszystkiego, co właściwe jest ludzkiej naturze, oprócz grzechu, doświadczył; podał ci tym, duszo, przykład i wzór swego uniżenia.

 

Chrystus zbawił trzech medrców ze wschodu, przyzwał do siebie pasterzy, mnóstwo dzieci uczynił męczennikami, wysławił starca Symeona i starą wdowę Annę; ale ich czynów i życia nie naśladowałaś, duszo, więc biada ci, gdy będziesz sądzona.

 

Pan pościwszy czterdzieści dni na pustyni w końcu poczuł głód, okazując tym swoją ludzką naturę. Nie leń się, duszo, gdy wróg cię atakuje, ale przez modlitwy i post niech będzie on odpędzony od nóg twoich.

 

Chrystus był kuszony – diabeł zwodził Go, pokazując Mu kamienie, żądał, aby chlebami się stały; wywiódł Go też na górę, aby w mgnieniu oka zobaczył wszystkie królestwa świata. Ulęknij się, duszo, tego oszustwa, czuwaj i w każdej chwili módl się do Boga.


Kochająca pustynię synogarlica, pochodnia Chrystusa, głos wołającego nawoływał do pokuty, a Herod czynił nieprawość z Herodiadą. Bacz, duszo moja, abyś nie ugrzęzła w sieci nieprawych, lecz umiłuj pokorę i skruchę.

 

Poprzednik Łaski zamieszkał na pustyni i cała Judea i Samaria przychodziły słuchać Go i wyznawać grzechy swoje, chrzcząc się gorliwie; lecz ty ich, duszo, nie naśladowałaś.

 

Małżeństwo jest czcigodne i łoże bez skazy, Chrystus je bowiem pobłogosławił na weselu w Kanie, gdzie – cieleśnie pokarm spożywając i wodę w wino przemieniając – pierwszy cud uczynił, abyś również ty, duszo, przemieniła się.

 

Chrystus umocnił paralityka, który wstał i wziął swe łoże, i młodzieńca zmarłego, syna wdowy, ożywił, uleczył sługę setnika i objawił się Samarytance; tak tobie, duszo, duchową służbę objawiając.

 

Pan, dotykiem szaty uzdrowił cierpiącą na krwotok, trędowatych oczyścił, ślepym wzrok przywrócił, chromych prostymi uczynił, głuchych, niemych, pochylonych, słowem uleczył, abyś ty, duszo nieszczęsna, została zbawiona.

 

Chrystus, lecząc choroby, zwiastował Słowo ubogim; uzdrawiał kalekich, jadł z celnikami, rozmawiał z grzesznikami, a córce Jaira dotknięciem ręki przywrócił duszę, która opuściła już ciało.

Celnik dostąpił zbawienia i nierządnica stała się cnotliwą, a pełen pychy faryzeusz został osądzony. Pierwszy bowiem wzywał: oczyść mnie! Grzesznica: zmiłuj się nade mną! Ostatni zaś, wywyższając się, wołał: Boże, dziękuję Ci że nie jestem jak ten celnik  i inne szalone słowa.

 

Zacheusz był celnikiem, jednakże osiągnął zbawienie, Szymon faryzeusz zgorszył się, a nierządnica otrzymała rozgrzeszenie od Tego, który ma władzę darowania grzechów; więc pośpiesz się, duszo, iść za jej przykładem.

 

O, nieszczęsna duszo moja! Nie naśladowałaś nierządnicy, która wziąwszy naczynie z olejkiem namaszczała ze łzami i wycierała włosami nogi Zbawiciela, a On wybaczył jej dawne grzechy.

 

Wiesz, duszo moja, jak przeklęte zostały miasta, którym Chrystus głosił Ewangelię. Ulęknij się tego przykładu, abyś nie była tak jak one, Władca bowiem przyrównał je do Sodomitów i osądził aż do otchłani.

 

Nie okaż się, o duszo moja, gorszą w rozpaczy, gdy słyszysz o wierze Kananejki, której córka uzdrowiona została słowem Bożym. Wołaj z głębi serca, jak i ona, do Chrystusa.


Ulituj się, zbaw mnie, zmiłuj się Synu Dawida, który opętanych słowem Swoim leczysz i przemów do mnie, jak do rozbójnika, litościwe słowa: Zaprawdę mówię ci, będziesz ze Mną w raju, gdy przyjdę w Mojej chwale.

 

Łotr szydził z Ciebie, ale też i łotr wyznał w Tobie Boga, obaj zaś wisieli razem z Tobą na krzyżach; Wielce miłosierny, jak łotrowi, który uwierzył poznawszy w Tobie Boga, otwórz i mi bramę sławnego królestwa Twego.

 

Stworzenie zadrżało, widząc jak Cię krzyżowano; góry i kamienie rozpadły się w lęku, ziemia zadrżała, otchłań została obnażona i światłość pośrodku dnia okryła się mrokiem, gdy patrzono na Ciebie, Jezu, przygwożdżonego do krzyża.

 

Godnych owoców pokuty nie żądaj ode mnie, moc moja bowiem osłabła we mnie. Daruj mi serce zawsze skruszone i ubóstwo duchowe, abym mógł je złożyć Tobie, jedyny Zbawco, jako przyjemną ofiarę.

 

Sędzio mój, Który mnie znasz, kiedy ponownie przyjdziesz ze swymi aniołami, aby sądzić cały świat, wejrzyj na mnie miłosiernym okiem Twoim. Jezu, oszczędź i zmiłuj się nade mną, gdyż zgrzeszyłem bardziej niż cały rodzaj ludzki.

 

Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu i teraz, i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

 

Ojca wysławiajmy, Syna wywyższajmy, Bożemu Duchowi z wiarą się pokłońmy, Trójcy Niepodzielnej, Jedności w naturze, jako Światłości i Światłościom, Życiu i Życiom, Życie dającej i oświecającej krańce ziemi.

 

Ochraniaj miasto Twoje, Przeczysta Bogurodzico, pod Twoją ochroną ono wiernie króluje i w Tobie umacnia się; dzięki Twej pomocy zwycięża wszelką pokusę, zniewala wrogów i utrzymuje w posłuszeństwie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

GRECKOKATOLICKI MENOLOGION - OPISÓW ŻYWOTÓW ŚWIĘTYCH

  WRZESIEŃ 1 WRZEŚNIA Początek indyktionu, czyli Nowego Roku Cerkiewnego Rok liturgiczny w obrządku bizantyjskim rozpoczyna się, zgodn...